Reklama

Reklama

Jesień ze smakiem

Sekrety zupy grzybowej: jak sprawić, by była aromatyczna jak u babci?

Zdawać by się mogło, że przygotowanie zupy grzybowej nie powinno sprawiać żadnych trudności. Rzeczywiście, grzybową zrobimy w parę chwil. Ale co zrobić, by smakowała jak u babci? Jak sprawić, by była aromatyczna, gęsta i pełna smaku?

Mycie grzybów

Wiele się mówi na temat mycia grzybów. Niektórzy twierdzą, że kategorycznie nie można myć ich w wodzie, gdyż łatwiej się rozgotowują. Faktycznie, kapelusze grzybów są jak gąbka - gdy wrzucimy je do wody, po jakimś czasie napęcznieją, a po ugotowaniu niewiele z nich zostanie. Nie trzeba jednak zupełnie unikać wody, szczególnie że przyniesione z lasu grzyby mogą być mocno zanieczyszczone ściółką. Co więc należy zrobić? Przetrzyjmy je czystą zwilżoną gąbką, większe zanieczyszczenia usuńmy pod bieżącą wodą, zanurzając je tylko na chwilę, najlepiej kapeluszami do góry. Resztę oczyśćmy nożykiem.

Bogactwo grzybów

Reklama

Zupa grzybowa przeważnie kojarzy się z borowikami. Rzeczywiście, borowik to król wśród grzybów spotykanych w polskich lasach, dlatego z pewnością powinien się w naszym daniu znaleźć. Jednak sekretem dobrej grzybowej jest bogactwo różnych gatunków grzybów. Maślaki, podgrzybki, borowiki, pieczarki - wszystkie z nich świetnie uzupełnią naszą zupę i z powodzeniem możemy je dodać np. do Borowikowej Jak U Mamy marki Winiary.

Zupa na wywarze

Sama woda z grzybami nie da nam tego smaku, który zapadł w pamięć po babcinych obiadach. Zupę grzybową należy ugotować na wywarze z jarzyn. Można kupić tzw. włoszczyznę, czyli tackę specjalnie dobranych warzyw w ilości idealnie nadającej się na jeden duży garnek zupy, lub wybrać je samodzielnie. Ważne, żeby znalazła się wśród nich cebula, marchewka oraz natka pietruszki. Najpierw gotujemy wywar z warzyw (można wrzucić w całości i wyciągnąć, gdy wywar będzie gotowy), a następnie dodajemy grzybów. Koniecznie doprawmy kilkoma liśćmi laurowymi i zielem angielskim. Zamiast wywaru możemy użyć Zupy Borowikowej Jak u Mamy marki Winiary. Zawartość opakowania rozpuszczamy w 500 ml zimnej wody. Następnie stawiamy garnek na ogniu i mieszamy do chwili zagotowania, a potem gotujemy jeszcze pięć minut, co chwilę mieszając.

Grzyby smażone na maśle

Jednak zanim dodamy do wywaru grzybów, koniecznie podsmażmy je na maśle. Tłuszcz wydobywa pełnię smaku, z pewnością więc nasze kubki smakowe poczują różnicę. Jak to zrobić? Oczyszczone grzyby kroimy na plastry. Na patelni mocno rozgrzewamy łyżkę masła, a następnie wrzucamy na nią grzyby. Można również smażyć je razem z pokrojoną cebulą. Gdy nieco zbrązowieją, dodajemy je do gotującego się wywaru. 

Przyprawy

Doświadczeni kucharze wiedzą, że każdy składnik lubi inne przyprawy. Grzyby świetnie komponują się ze wspomnianym liściem laurowym i zielem angielskim, doskonale czują się również w towarzystwie majeranku i pieprzu. Zupę należy oczywiście posolić. Bardzo istotnym składnikiem grzybowej jest także pietruszka, ale nie dodajemy jej do gotującego się wywaru, a jedynie przyozdabiamy nią zupę po rozlaniu do misek, by natka miała świeży i wyrazisty smak.

Ziemniaki czy makaron?

Zupa grzybowa będzie jeszcze smaczniejsza, gdy dodamy do niej węglowodanów. Wywar można ugotować z pokrojonymi w kostkę ziemniakami. Sposobem, który z pewnością pamiętamy z babcinej kuchni jest podanie na talerzu łyżki tłuczonych ziemniaków. Grzybową można również przyrządzić z makaronem. Najlepiej sprawdzają się świderki i łazanki. Pamiętajmy, by makaron ugotować oddzielnie, w innym przypadku może wchłonąć całą wodę z naszej zupy, a następnego dnia będzie tak miękki, że danie straci wszelkie walory smakowe.

Zabielona grzybowa

Idealna zupa grzybowa musi zostać podana z kleksem śmietany. Najlepiej użyć tej 18-procentowej - jest wystarczająco tłusta, a jednocześnie nie przeważy smaku. Najlepiej dodać ją do lekko przestudzonej zupy rozlanej na talerze: zupa zabielona śmietaną zwyczajnie szybciej się psuje. Jeżeli jednak chcemy dodać ją w trakcie gotowania, należy uprzednio wymieszać ją z niewielką ilością (kilkoma łyżkami) gorącego wywaru: dzięki tak zwanemu hartowaniu nie zbije się w nieestetycznie wyglądające grudki. Nie przesadzajmy jednak z jej ilością, by zupa nie nabrała zbyt "mlecznego" smaku - wystarczy jedna łyżeczka na jedną miskę.

Artykuł z ekspozycją partnera

materiały promocyjne

Reklama