Reklama

Reklama

Mowa ciała: co zdradza o nas postawa i sposób gestykulacji

Słowami przekazujemy informacje, mową ciała – uczucia i postawy. Gestykulacja, mimika twarzy, ruchy tułowia, głowy, nóg i dłoni, a nawet... tempo oddychania. Wszystko to zdradza więcej niż byśmy chcieli powiedzieć. Co można wyczytać z mimowolnie wykonywanych odruchów?

Partnerem publikacji jest Semilac

Mowa ciała wyraża więcej niż wypowiadane słowa. Dlaczego? Ponieważ jest nieświadoma i rządzi nią automatyzacja. Mikrogesty i mimowolnie wykonywane ruchy niejednokrotnie pozostają w sprzeczności ze słowami i potrafią zdradzić nasze kłamstwa. Dlatego do komunikacji niewerbalnej tak dużą uwagę przykładają osoby publiczne. Zwłaszcza politycy, którzy korzystają z pomocy specjalistów i uczą się stosowania (bądź unikania) konkretnych gestów w najróżniejszych sytuacjach. Świadomość tego, co zdradza nasza postawa i odruchy może jednak okazać się pomocna.

Reklama

Twarz i postawa

Podczas rozmowy często czujemy, że ktoś mówi nieprawdę, mimo że nie przyłapaliśmy nikogo na kłamstwie. Nie zawsze umiemy wyjaśnić, dlaczego tak sądzimy - po prostu czujemy. Otóż dzieje się tak, ponieważ na twarzy naszego rozmówcy pojawiają się tzw. mikroeskpresje. To niemal niewidoczne, trwające ułamek sekundy grymasy, które trafiają nie do naszej świadomości, lecz podświadomości.

Wiele zdradza nie tylko twarz, ale również postawa. Osoba, która chodzi przygarbiona i z opuszczoną głową sprawia wrażenie "szarej myszki", człowieka mało przebojowego, niepewnego siebie, zmęczonego lub być może wręcz zastraszonego. Taki osobnik odbierany będzie przez otoczenie jako ktoś, kto nie ma wiele ciekawego do powiedzenia, w przeciwieństwie do kogoś wyprostowanego, śmiałego i pewnego siebie.

Wiele mówiące dłonie

Choć z twarzy i postawy wyczytać można wiele, sporo o człowieku mówią także dłonie - i na nie warto zwrócić szczególną uwagę.

I za każdym razem osiągniemy inny efekt. W kulturze zachodniej najczęściej spotykamy się z uściśnięciem dłoni: osoba, która robi to zdecydowanie, uznawana jest za pewną siebie, bezpośrednią oraz ciekawą ludzi. Inaczej odebrana zostanie natomiast osoba, która na przywitanie poda wiotką dłoń i nie odwzajemni uścisku.

Otwartymi dłońmi sygnalizujemy też, że nie jesteśmy uzbrojeni i nie stanowimy zagrożenia. To także sygnał otwartości wobec rozmówcy, jego argumentów oraz całej konwersacji. Natomiast ułożenie dłoni jak do modlitwy sugerować może poczucie wyższości lub próby dodawania sobie odwagi, a pocieranie ich - niepewność.

Wszystko w twoich rękach!

To właśnie dłonie są naszą wizytówką i, jeśli są zadbane, przekładają się na wzrost pewności siebie, atrakcyjności i poczucia własnej wartości. Estetyczne dłonie to także lepsze samopoczucie oraz więcej życzliwości w kontaktach międzyludzkich. Nieprzypadkowo najnowsza kampania marki Semilac promowana jest hasłem "Moc w naszych rękach" - chodzi  o uświadomienie kobietom, jak wielką sprawczość mają ich dłonie.

Dłonie są wizytówką każdego z nas - większość osób bacznie przygląda im się podczas rozmów. Nie tylko dlatego, że przyciągają wzrok, gdy gestykulujemy, ale również dlatego, że można z nich wiele wyczytać: w jaki sposób pracujemy, czy jest to praca biurowa czy fizyczna, to, jak o siebie dbamy czy wreszcie przybliżony wiek.

Tym bardziej że na co dzień nie oszczędzamy naszych dłoni. Wystawiamy je działanie promieni słonecznych, moczymy w zimnej i gorącej wodzie, narażając zarówno na niskie, jak i wysokie temperatury, wylewamy na nie detergenty i środki chemiczne, choćby podczas mycia naczyń... Mówiąc wprost: dłonie dostają od nas wycisk każdego dnia.

Zadbane dłonie przekładają się na lepsze samopoczucie oraz pewność siebie, a tym samym to, w jaki sposób odnosimy się do świata. A jeśli dobrze czujemy się sami ze sobą, łatwiej i skuteczniej możemy wspierać innych i podawać im... pomocną dłoń.

Partnerem publikacji jest Semilac 

Advertisement

 



materiały promocyjne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy