Reklama

Reklama

Rak jajnika – co powinnaś o nim wiedzieć

Według danych Światowego Funduszu Badań nad Rakiem (World Cancer Research Fund) w ubiegłym roku na raka jajnika zachorowało prawie 300 tys. kobiet. Specjaliści biją przy okazji tych doniesień na alarm, wskazując, że liczba pacjentek zapadających na tę chorobę będzie w nadchodzących latach systematycznie rosła.

Skąd się bierze rak jajnika?

Eksperci Światowej Organizacji ds. Raka Jajnika (The World Ovarian Cancer Coalition) szacują, że już za kilkanaście lat lekarze na całym świecie będą rejestrowali co roku aż 371 tys. nowych przypadków choroby. Taka tendencja musi robić wrażenie - zwłaszcza że w 2012 roku odnotowywano "tylko" 240 tys. nowych zachorowań w skali globu. Tymczasem w naszym kraju rak jajnika wykrywa się każdego roku u ponad 3 tys. kobiet. To niemało, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę, że ten rodzaj nowotworu lubi atakować kobiety w każdym wieku. Zwiększenie wśród Polek świadomości (i wykrywalności!) tej choroby ma na celu rozpoczynająca się 6 listopada akcja społeczna Diagnostyka Jajnika, którą wsparła w tym roku marka Bella.

Reklama

Do głównych czynników ryzyka należą w przypadku raka jajnika brak ciąż i niepłodność. Jego występowanie zależy bowiem w dużym stopniu od ilości owulacji, do których dochodziło w organizmie kobiety na przestrzeni całego jej życia (istotna jest również regularność i częstotliwość jajeczkowania). Ustalono także, że im częściej dochodzi do owulacji - której towarzyszy przecież za każdym razem przerwanie nabłonka jajnika i zwiększone wydzielanie płynu pęcherzykowego - tym wyższe niebezpieczeństwo, że rak jajnika zacznie się rozwijać.

To oczywiście niejedyny znaczący czynnik ryzyka. Występowaniu choroby sprzyja także endometrioza, choroba polegająca na pojawianiu się komórek błony śluzowej trzonu macicy poza jamą macicy. Inne czynniki zwiększające ryzyko to otyłość, palenie tytoniu, predyspozycje genetyczne czy wiek (osoby po 40-50 roku życia rak jajnika atakuje częściej, ale - jak już pisaliśmy wcześniej - w tym wypadku trudno akurat mówić o konkretnych prawidłowościach). Wiadomo jednocześnie, że rozwojowi choroby przeciwdziałają m.in. rzadkie cykle menstruacyjne (im rzadsze są miesiączki, tym rzadziej dochodzi do owulacji), karmienie piersią, zażywanie doustnych środków antykoncepcyjnych, zajście w ciążę w młodym wieku czy liczne ciąże (w której przebiegu nie dochodzi przecież do owulacji).

Zwracaj uwagę na niepokojące objawy!

Rak jajnika rozwija się najczęściej zupełnie bezobjawowo (lub daje tylko skąpe objawy). Zaniepokoić powinny nas nawracające dolegliwości takie jak mdłości, wzdęcia, niestrawność czy częstsze niż zwykle parcie na mocz. Zdarza się jednak, że rak jajnika manifestuje swoją obecność w organizmie również na inne sposoby. Zwiększenie obwodu brzucha, dyskomfort (a nawet ból) w podbrzuszu i okolicach miednicy, biegunki, zaparcia, krwawienia z pochwy, utrata apetytu czy przewlekłe zmęczenie to kolejne objawy, których stanowczo nie należy bagatelizować, zwłaszcza jeśli utrzymują się przez dłuższy czas i stają się dokuczliwe.

Ale choroba nie ułatwia również zadania samym lekarzom, bo nawet podczas rutynowego badania USG wykrywa się ją niezmiernie rzadko. Pewną i niepozostawiającą wątpliwości diagnozę można dopiero postawić na podstawie bardzo dokładanej kontroli dróg rodnych połączonej z przezpochwowym USG, a także badania histopatologicznego i badania zwanego pozytonową tomografią emisyjną (PET-CT). Raka jajnika da się również wykryć oznaczając poziomy markerów nowotworowych CA 125 i CA 19-9 w krwi pobranej od chorej osoby.

Niespecyficzne objawy nowotworu jajnika oraz problemy z jego klinicznym rozpoznaniem sprawiają, że w wielu przypadkach wykrywany jest dopiero w późnym stadium, a więc wtedy, gdy zdążył się rozrosnąć lub - co gorsza - zaczął przerzutować. Sytuacja jest o tyle problematyczna, że nowotwór jajnika - jeśli tylko zostanie zidentyfikowany odpowiednio wcześnie - można w stosunkowo niedługim czasie zupełnie wyleczyć, wdrażając odpowiednie postępowanie chirurgiczne oraz stosując chemio- i radioterapię. Zaawansowane stadia raka jajnika leczy się zdecydowanie trudniej, a i skuteczność leczenia bywa w ich przypadku znacznie niższa. Nie oznacza to jednak, że nie warto w tej sytuacji walczyć o powrót do zdrowia, gdyż przy odpowiednio dobranej terapii jest to absolutnie możliwe.

INTERIA.PL

Reklama