Reklama

Reklama

Dobra kawa na zawsze: weekend z ekspresem Philips 5400 LatteGo

Lubię mocną kawę ze spienionym mlekiem. Jednak taka z kawiarki i z pianką ubitą za pomocą ręcznego spieniacza to nie to samo. W dobie pracy zdalnej często tęsknię za biurową kawą z ekspresu. Ulubiony aromat bez konieczności wcześniejszego zaparzania – wystarczy klik i gotowe, doskonała kawa nawet wtedy, kiedy nie mam czasu jej zrobić. Postanowiłam sprawdzić jak w roli domowego ekspresu poradzi sobie Philips 5400 LatteGo.

Prezentacja partnera

Bardzo prosta instalacja

Ekspres przyszedł do mnie w zabezpieczonym opakowaniu. Po wyjęciu z pudełka byłam zaskoczona przede wszystkim wyglądem - czytelny wyświetlacz oraz wyjątkowy design (o tym niżej) zrobiły na mnie spore wrażenie. Okazuje się, że Philips 5400 LatteGo to model z pojemnikiem na wodę oraz filtrem odkamieniającym AquaClean, który starcza na 5000 filiżanek bez konieczności odkamieniania ekspresu. Posiada także specjalny system do spieniania mleka. Ten składa się tylko z dwóch części i nie posiada żadnych rurek, które są nie tylko trudne w instalacji, ale i kłopotliwe w utrzymaniu.

Reklama

Wystarczyło zamontować filtr w pojemniku, napełnić go wodą i wybrać na panelu dotykowym jej twardość, oraz zainstalować pojemnik na mleko, nakładając go na dyszę z parą wodną.

Dobry design

Jak już wspomniałam - sam ekspres robi wrażenie designem. Matowy, srebrno-czarny, ze błyszczącymi wstawkami, prezentuje się znakomicie w nowoczesnej kuchni. Od razu moją uwagę zwrócił wygodny podświetlany panel dotykowy z graficznym przedstawieniem napojów.

To dla mnie spora pomoc, bo zawsze gubię się w gąszczu nazw kawy. Philips 5400 LatteGo ma aż 12 propozycji kaw: Espresso, Kawa czarna, Americano, Ristretto, Café crema, Espresso Lungo,Cappuccino, Latte macchiato, Café au lait, Flat white, Café latte, a ponadto funkcję kubka na wynos oraz dodatkowe napoje: spienione mleko i gorąca woda.

Pyszna kawa z mlekiem w dosłownie chwilę

Sobotni poranek zaczęłam od mojej ulubionej latte macchiato. Do pojemnika na mleko przelałam mleko i wsypałam kawę do przegrody z ceramicznym młynkiem. Według producenta młynek jest bardzo odporny na ścieranie, a jego żywotność to ponad 20 000 filiżanek kawy. Do tego posiada 12-stopniową regulację mielenia ziaren. Wybrałam drobne mielenie - lubię, kiedy kawa jest mocna i pełna aromatu. Mogłam też liczyć na funkcję System Aroma Extract, która dobiera najlepszą temperaturę parzenia i dodatkowo dba o to, by smak kawy był naprawdę doskonały.

Panel działa naprawdę intuicyjne, a jego obsługa jest naprawdę prosta. Bez problemu położyłam szklankę na podstawce - ekspres ma regulowaną dyszę, z której sączy się kawa - zmieści szklankę nawet do 14,5 cm. Dla ułatwienia, ekspres zapamiętał moje preferencje i zapisał w jednym z czterech profili. Mogę dostosować 5 poziomów mocy, ilości kawy i mleka oraz wybrać temperaturę napoju: niską, średnią lub wysoką. Sprzęt pobrał wystarczającą ilość mleka.

Do swojego macchiato dodałam Extra Shot, czyli dodatkową porcję ristretto. Smak był zadziwiająco dobry - bez posmaku goryczki, którą można spotkać w tak esencjonalnych kawach. Dodatkowo otrzymałam efekt idealnej kawy z perfekcyjnie spienioną pianką. Po południu ruszyłam w trasę, w którą zabrałam swój kubek wielokrotnego użytku. Wybrałam opcję Kubek podróżny i wybrałam objętość 360 ml czarnego napoju.

Szybkie mycie bez rurek

Brak rurek do spieniacza i skomplikowanych mechanizmów w ekspresie Phillips sprawia, że nie muszę martwić się o higienę po pozostałościach mleka ani dbać o specjalne czyszczenie. To dość niespotykane, jak na ekspresy automatyczne, w których spieniacz trzeba stale myć, rozmontowując cały sprzęt.

W Phillips 5400 LatteGo Pojemnik na mleko wystarczy opłukać pod bieżącą wodą. Mój pojemnik był czysty w 15 sekund. Została mi odrobina mleka, a dzięki pokrywce i stabilnej konstrukcji pojemniczka mogłam ją bez problemu umieścić w lodówce. Kiedy będę miała ochotę na kawę, wyjmę go i łatwo zamocuję na dyszy.

Najlepsza kawa to ta z ekspresu

Kiedy raz zakosztuje się smaku czarnego napoju przygotowywanego z ekspresu, nie łatwo zamienić go z powrotem na tradycyjnie parzoną lub tę nawet z najlepszej kawiarki. Oczywiście, nie jest to opcja dla koneserów alternatywnych sposobów parzenia kawy. Jest to za to bardzo wygodny sposób na szybkie przygotowanie zawsze znakomitej małej czarnej lub jej mlecznych wersji.

Prezentacja partnera


materiały prasowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy