Reklama

Reklama

Pielęgnacja kiedyś i dziś

Do czego w łaźni starożytnych Rzymian służyły narzędzia przypominające haki? Jak wyglądała fryzura zwana kołtunem polskim? Jaki wpływ na pielęgnację miał rozwój kina? Przybliżamy tajniki pielęgnacji wczoraj i dziś.

Historia pielęgnacji ma wiele niespodziewanych zwrotów akcji. W starożytności ludzie poświęcali pielęgnacji ciała szczególną uwagę, później systematyczna higiena przestała być ważnym elementem codzienności i przez kolejne wieki była zaniedbywana. Na szczęście dziś już coraz lepiej wiemy, co służy naszej skórze i potrafimy dostosować codzienną pielęgnację do naszych indywidualnych potrzeb.

Starożytność

Reklama

Już starożytni Egipcjanie używali substancji przypominającej mydło. Antyczni Grecy nacierali ciała oliwą. Podobnie z resztą jak wzorujący się na nich Rzymianie, którzy używali do usuwania brudu specjalnego narzędzia przypominającego hak. Kąpiele, połączone z towarzyskimi rozmowami, a czasem i przyjęciami, odbywały się w publicznych łaźniach. To właśnie ze starożytności pochodzą także termy, które możemy traktować jako pierwowzór SPA. Dla starożytnych były popularnym miejscem spędzania wolnego czasu. Korzystali z nich wszyscy, nie tylko najbogatsi, również niewolnicy. Za to przedstawiciele wyższych sfer mogli sobie pozwolić na własne, przydomowe łaźnie.   

Średniowiecze

W średniowieczu higiena przestała być ceniona. Łaźnie stały się miejscem schadzek i symbolem  grzechu. Panowało przekonanie, że "częste mycie skraca życie". Powszechnie uważano, że warstwa brudu chroni ciało przed chorobami. Zdaniem naszych przodków, kąpiel mogła spowodować ślepotę. Duży wpływ na  średniowieczne podejście do higieny miały także poglądy i nauki głoszone przez świętych, na przykład asceta św. Hieronim, który twierdził, że powinien nam wystarczyć chrzest i obmycie zwłok po śmierci.

Nowożytność

Choć średniowiecze zasłynęło jako epoka brudu, to w renesansie i baroku wcale nie było lepiej. Angielska królowa Elżbieta I znana była z nadmiernej higieny - kąpiel brała... raz w miesiącu. To całkiem często w porównaniu z francuskim królem Ludwikiem XIV, który po raz pierwszy tej przyjemności zaznał w wieku siedmiu lat. Wyjątek stanowił Ludwik XV. Król kąpiele uwielbiał, dlatego w towarzystwie madame de Pompadour zażywał ich każdego dnia.

Higiena w tamtych czasach polegała głównie na... tuszowaniu oznak brudu. By ukryć przykry zapach, wylewano na siebie pachnidła, stan włosów ukrywano pod perukami (pod którymi wesoły żywot wiodło wiele gatunków insektów), a niedoskonałości  cery maskowano pudrem z mąki ryżowej czy sproszkowanej skrobi. Do historii przeszedł tzw. kołtun polski, czyli fryzura formowana właśnie przez brak higieny i pielęgnacji włosów. Lekarze zabraniali go ścinać, gdyż sądzono, że właśnie to może spowodować chorobę.

 

XIX wiek

Na przełomie XVIII i XIX wieku na skalę przemysłową zaczęto produkować mydło, jednak prawdziwa higieniczna rewolucja nastąpiła w 1847 roku, kiedy ginekolog-położnik Ignaz Semmelweis zauważył związek pomiędzy myciem rąk a zmniejszeniem śmiertelności. Zrozumiał, że nie wystarczy używać mydła, które w końcu znane było od starożytności. Doktor i cały zespół szpitalny zaczęli ręce dezynfekować, dopiero to sprawiło, że śmiertelność na oddziale nagle gwałtownie spadła. Oczywiście przełom w podejściu do higieny nie nastąpił od razu.

XX wiek

Wróciła moda na łaźnie i hydrozabiegi - właśnie wtedy powstawały pierwsze spa. Mimo, że nie wszyscy mieli w domu dostęp do łazienki, to świadomość higieniczna znacznie wzrosła. Na początku wieku pojawił się pierwszy szampon, jednak nadal włosy głównie czesano i myto szarym mydłem, a następnie, by je zmiękczyć, płukano octem lub piwem. Wraz z pojawieniem się kina i gwiazd wielkiego formatu, pielęgnacja nabrała tempa. Każda kobieta chciała wyglądać nieskazitelnie - jak Marlene Dietrich czy Marilyn Monroe, a do tego nie wystarczały już zwykłe, domowe sposoby. Lata 20. i 30. XX wieku stanowią początek wielkiego rozkwitu branży kosmetycznej. To właśnie wtedy powstała pierwsza pomadka, lakier do paznokci czy krem przeciwzmarszczkowy.

Współczesność

Wraz z rosnącym zanieczyszczeniem miast, coraz więcej uwagi poświęcamy oczyszczaniu cery.Podstawą pielęgnacji stał się demakijaż i oczyszczanie. Tym czynnościom poświęcamy bardzo dużo uwagi, m.in. dlatego, że większość z nas nie wyobraża sobie wyjścia z domu bez kompletnego makijażu. Jeśli zaniedbasz ten krok, na skórze częściej będą pojawiały się niedoskonałości i pierwsze zmarszczki, a stosowane kremy nie przyniosą oczekiwanych efektów pielęgnacyjnych.

 

Współczesna pielęgnacja stawia na skuteczne przeciwdziałanie niedoskonałościom, aktywne nawilżanie, odżywianie i regenerację oraz wczesną profilaktykę anti-age. W ostatnich latach mocno rozwinęła się również dermokosmetyka, czyli połączenie sił kosmetologów i dermatologów. Tego typu produkty działają profilaktycznie, również jako uzupełnienie kuracji zalecanych przez lekarzy dermatologów. Jednym z producentów, który ma szeroką ofertę dermokosmetyków jest firma Ziaja. Ziaja med to specjalistyczne linie preparatów opracowanych jako kompleksowy program pielęgnacyjny ukierunkowany na potrzeby skór wymagających i wrażliwych, często dysfunkcyjnych.

Materiał powstał we współpracy z marką Ziaja.


materiały prasowe

Reklama