Reklama

Reklama

Matowe włosy bez połysku. Pięć najczęstszych przyczyn

Jak to się dzieje, że niektóre kobiety nic nie muszą robić, by mieć piękne lśniące włosy? Prawdopodobnie są szczęśliwymi posiadaczkami włosów niskoporowatych, czyli naturalnie gładkich, lśniących i dobrze nawilżonych. Większość z nas ma jednak włosy średnioporowate, ale na szczęście nie oznacza to, że nie możemy osiągnąć takiego efektu. Wystarczy odpowiednia pielęgnacja.

Nieodpowiedni szampon

Brak połysku może być spowodowany stosowaniem zbyt inwazyjnych kosmetyków. SLS czy SLES w składzie oznaczają, że kosmetyk wzbogacony został silnym detergentem myjącym. Ten doskonale oczyszcza skórę głowy i włosy, ale niestety zmywa z nich także naturalną barierę ochronną, przez co włosy zaczynają się przesuszać na długości i przetłuszczać przy nasadach. Częste stosowanie takich szamponów może nawet doprowadzić do wystąpienia łupieżu.

Dlatego lepiej na co dzień sięgać po delikatne szampony z naturalnymi substancjami myjącymi, na przykład z mydlnicą lekarską. Takie kosmetyki przeważnie słabo się pienią, jednak nie przejmujmy się tym. Pomimo braku piany są w stanie w wystarczającym stopniu umyć włosy i skórę głowy, nie naruszając przy tym ich warstwy ochronnej.

Reklama

Niewłaściwa technika mycia

Znaczenie ma również technika mycia. Wyjątkowe efekty przynosi tzw. miskowanie — metoda uwielbiana przez włosomaniaczki. Po umyciu włosów szamponem nakładamy na długość emolientową odżywkę. Następnie moczymy włosy w misce i odciskamy nadmiar wody z powrotem do niej. Woda zostaje wzbogacona kosmetykiem, który nałożyłyśmy na włosy. Powtarzamy czynność parę razy, za każdym razem dokładnie wyciskając wodę do miski. Na koniec dolewamy zimnej wody i powtarzamy czynność. Pod wpływem emolientowej odżywki włosy są idealnie nawilżone. Z kolei zimno sprawia, że łuski się zamykają, dzięki czemu fryzura staje się gładka i odbija światło.

Stylizacja wysokimi temperaturami

Kolejną przyczyną matowych włosów może być niewłaściwe suszenie, prostowanie lub kręcenie loków przy pomocy wysokiej temperatury. Nawet jednorazowe użycie tych urządzeń może doprowadzić do zniszczeń, które będą skutkować koniecznością ścięcia spalonych włosów. Szczególnie ważne jest suszenie, które niektórym z nas towarzyszy nawet każdego dnia. Włosy poddawane działaniu wysokich temperatury mogą stać się suche i matowe. Dlatego tak ważne jest, by używać odpowiedniego urządzenia, które chroni i pielęgnuje, zamiast niszczyć.

- Warto zainwestować w sprzęt z czujnikiem wykrywającym nadmierną temperaturę suszenia, utrzymując ją na optymalnym poziomie. Dzięki temu nie ma ryzyka, że dojdzie do przegrzania włosów. Suszarka Philips 5000 dzięki technologii ThermoShield, dzięki wbudowanemu czujnikowi, chroni przed wysoką temperaturą, utrzymując optymalne ciepło. Z kolei jonizacja sprawia, że włosy się nie puszą - wyjaśnia Agata Rzeszuto, przedstawiciel marki Philips- Cena suszarki Philips 5000 jest  bardzo przystępna, dodatkowo seria posiada kilka modeli, z których możemy wybrać tę najbardziej dopasowaną do nas, również pod względem kolorystycznym - dodaje.

Niewłaściwa dieta

Stan włosów i paznokci odzwierciedla zdrowie naszego organizmu. Jeśli nie możemy się uporać z suchymi i pozbawionymi blasku włosami, być może wynika to właśnie z niedoboru składników odżywczych. Dieta uboga w cynk i białko może skutkować właśnie matowieniem włosów.

By odwrócić ten stan można zacząć przyjmować biotynę lub sięgnąć po jej naturalne źródła: jajka, migdały czy pestki słonecznika. Cynk odnajdziemy w pestkach dyni, z kolei źródłem białka jest mięso, ryby czy rośliny strączkowe. Skutecznym babcinym sposobem na polepszenie kondycji włosów jest picie drożdży. Należy robić to codziennie przez maksymalnie trzy miesiące. Wystarczy pół kostki drożdży zalać połową kubka wrzącej wody. Pamiętajmy, że nie wolno jeść drożdży świeżych, gdyż to kończy się problemami żołądkowymi.  

Twarda woda

Włosy mogą również utracić blask przez zbyt twardą wodę. Jak sprawdzić, czy ten problem nas dotyczy? Wystarczy przez parę dni wlewać do czajnika wodę z kranu. Jeśli szybko pojawi się kamień, to oznacza, że jest zbyt twarda.

Nadmiar minerałów może osadzać się na włosach, pozbawiając je blasku. W takiej sytuacji stosujmy do mycia włosów wodę przegotowaną lub załóżmy filtr na kran. Alternatywnym rozwiązaniem jest kończenie mycia kwaśną płukanką, wykonaną według babcinego sposobu - na przykład z octu lub cytryny.

 

Artykuł z ekspozycją partnera

materiały promocyjne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje