Reklama

Reklama

Szybka stylizacja bez zniszczeń. Wrażenia z użytkowania suszarki Philips 5000

Wiele kobiet każdego dnia staje przed dylematem: ile czasu poświęcić na pielęgnację włosów. Stylizacja bywa bowiem czasochłonna, a z kolei szybkie suszenie w wysokich temperaturach może niekorzystnie odbić się na kondycji pasm. Czy jednak rzeczywiście trzeba wybierać między oszczędnością czasu a stanem włosów?

Większość kobiet każdy dzień zaczyna od mycia włosów i ich ułożenia. Na wysuszenie oraz stylizację potrzeba jednak czasu. A tego często nam dziś brakuje. Rano, gdy pędzimy do szkoły lub pracy, każde 5 minut bywa na wagę złota. Obecnie nieustannie gdzieś się spieszymy, mamy mnóstwo obowiązków, zarówno zawodowych, jak i prywatnych, a dojazd do pracy to zwykle przedzieranie się przez zakorkowane miasto. W efekcie zdarza się, że na naszym braku czasu cierpi fryzura: z jednej strony nie mamy go dostatecznie dużo na stylizację, z drugiej - chcemy włosy jak najszybciej wysuszyć, robimy to więc w wysokich temperaturach. A tego włosy bardzo nie lubią. Narażanie ich na działanie gorącego powietrza sprawia, że tracą blask, sprężystość i stają się wysuszone. W niektórych przypadkach może to nawet skutkować ich wypadaniem. Czy da się tego uniknąć? Z takim zamysłem powstała suszarka Philips 5000 z technologią ThermoShield, mająca być kompromisem między szybkim suszeniem a dbaniem o kondycję włosów.

Reklama

Technologia, która chroni nasze włosy

Zacznijmy od teorii, by następnie sprawdzić, jak technologia ThermoShield działa w praktyce. Jak wyjaśnia producent, opiera się ona na specjalnym czujniku odpowiedzialnym za kontrolowanie temperatury suszenia. Jego zadanie polega na utrzymaniu optymalnego poziomu ciepła, który zapobiegania przegrzewaniu włosów oraz na zredukowaniu czasu suszenia. Zapewnia to także mocniejszy strumień powietrza (nawet z prędkością do 110 km/h) i wysoka moc 2300 W.

Celem technologii pozostaje więc sprawienie, by suszenie przebiegało szybciej (według zapewnień producenta nawet o 20 proc. w porównaniu z poprzednią serią). Ale równocześnie by nie wpłynęło niekorzystnie na kondycję włosów i pozostawało dla nich odpowiednio bezpieczne. Dodatkową ochronę naszej fryzurze zapewnia również technologia jonów mineralnych. Jej funkcją jest zmniejszenie uszkodzeń powierzchni włosów spowodowanych przez promieniowanie UV. Ponadto, dzięki jonizacji włosy są gładkie, lśniące i nie puszą się. Tyle teorii, jak jednak suszarka działa w praktyce?

Philips 5000 na co dzień

Podczas korzystania z suszarki Philips 5000 można odnieść wrażenie, że deklaracje nie pozostają bez pokrycia. Rzeczywiście daje się odczuć, że suszenie przebiega szybciej niż w przypadku klasycznych suszarek, a siła strumienia powietrza pozostaje większa. Co więcej, nie powstaje tutaj uczucie "przypalania" skóry głowy czy uszu, które zdarza się podczas stosowania zwykłej suszarki. Wysuszone włosy się nie puszą i nie elektryzują, w dodatku łatwo poddają się stylizacji. Koncentrator, czyli wąska nasadka znajdująca się w zestawie, precyzyjnie skupia powietrze na jednym odcinku włosów, dzięki czemu pasmo wysycha w mgnieniu oka. Dyfuzor z kolei nadaje fryzurze objętości. Jego działanie doceniły szczególnie nasze redakcyjne koleżanki o kręconych włosach: akcesorium rewelacyjnie podkreśla ich skręt.

Układanie fryzury chłodnym powietrzem jest wyjątkowo łatwe. Z jednej strony nie ma bowiem potrzeby przytrzymywania odpowiedzialnego za to przycisku, co w przypadku wielu suszarek potrafi być uciążliwe. Z drugiej - koncentrator, czyli wąska nasadka, precyzyjnie skupia powietrze na jednym odcinku włosów. Warto też zwrócić uwagę na cichą pracę urządzenia oraz ogólny wygląd. Philips 5000 prezentuje się zgrabnie i nowocześnie, świetnie leży w dłoni oraz ma bardzo intuicyjne ułożenie przycisków. Wszystko to z pewnością docenimy przy dłuższej pracy nad  stylizacją. Pomocne okażą się również konkretne tryby ustawień temperatury i prędkości, których jest aż sześć.

By włosy były zdrowe

Prawidłowe dbanie o włosy to wbrew pozorom proces nieco bardziej skomplikowany niż tylko ich regularne mycie. Na wygląd naszych włosów mają geny, stan ich zdrowia, dieta i styl życia. Ale także prawidłowa pielęgnacja. Używanie silnych kosmetyków do stylizacji, zbyt częste farbowanie czy nadużywanie prostownicy, która nie posiada odpowiedniej technologii mogą niekorzystnie odbić się na kondycji naszych włosów. Największe znaczenie ma jednak unikanie wysokich temperatur, dlatego tak ważny jest odpowiedni wybór suszarki. Zastosowana w Philips 5000 technologia ThermoShield daje nam gwarancję, że nie przegrzejemy włosów. Dodatkowym plusem jest wyraźna redukcja czasu suszenia.

Philips 5000 wydaje się więc udanym kompromisem między szybkim suszeniem a dbaniem o kondycję i zdrowie włosów. Atutem, który bez wątpienia doceni każda z nas, będzie też łatwość stylizacji chłodnym powietrzem już po suszeniu z pomocą koncentratora i dyfuzora.

 

Prezentacja partnera

materiały promocyjne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje