Reklama

Reklama

Poradnik witalności

Przygotuj się na gorące dni!

Prognozy pogody na nadchodzący długi weekend są optymistyczne – ma być ciepło i słonecznie. Nie zapominajmy jednak, że wysokie temperatury i długie przebywanie na słońcu mogą być niebezpieczne.

Po długiej zimie cieszy nas każdy promień słońca dlatego tak chętnie korzystamy z jego dobrodziejstw. Piesze wycieczki, jazda rowerem czy leżenie na plaży - każdy z nas korzysta z niego w inny sposób, jednak wszyscy powinniśmy pamiętać o tym, że zbyt długie przebywanie w nasłonecznionych miejscach może niekorzystnie wpływać na nasz organizm i samopoczucie. Poniżej proponujemy kilka sposobów na to, jak nie dać się upałowi, niezależnie od tego, czy przebywamy w mieście czy na łonie natury.

Najważniejsza głowa!

Nakrycie głowy to absolutna podstawa. Oczywiście, warto dobrać czapkę czy kapelusz odpowiednio do naszego typu urody i kształtu głowy jednak nawet zwykła chustka jest lepsza niż nic. Dlaczego to takie ważne? Zbytnie przegrzanie głowy może doprowadzić do zawrotów głowy, nudności, a nawet omdlenia. Dotyczy to nie tylko osób odpoczywających na plaży - o nakryciu głowy w upalne dni powinni pamiętać także ci, którzy gorące dni spędzają w mieście. Promienie słoneczne złapią nas wszędzie nawet pomiędzy wysokimi budynkami! Promieniowanie jest najsilniejsze popołudniu do godziny 15. W tym czasie warto zejść z plaży i udać się na obiad (koniecznie przy stoliku z parasolem). Osoby przebywające w mieście powinny zaplanować zwiedzanie na godziny poranne lub popołudniowe. Spacerowanie po mieście w pełnym słońcu to nienajlepszy pomysł. Warto pamiętać też o tym, że nosząc czapkę lub kapelusz chronimy zarówno głowę jak i włosy, które na skutek promieni wysuszają się i tracą blask.

Reklama

Woda, woda i jeszcze raz woda!

Wodę należy pić przez cały rok nie tylko latem, jednak właśnie podczas upałów jest to szczególnie ważne. Wraz ze wzrostem temperatury na zewnątrz, nasz organizm zaczyna wytwarzać więcej potu. Jest to naturalna reakcja obronna, która ma zapobiec nadmiernemu przegrzaniu. Niestety, wraz
z potem pozbywamy się z organizmu dużych ilości wody i niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania soli mineralnych.  Na rynku występują dwa rodzaje wód: wody mineralne i źródlane. Te, które zawierają minerały, np. woda Nałęczowianka, są szczególnie zalecane w zbilansowanej diecie, gdyż mają pozytywny wpływa na organizm. Warto mieć zawsze pod ręką butelkę wody i pić małymi łyczkami przez cały dzień, zanim poczujemy pragnienie, które może wskazywać na odwodnienie. Należy spożywać dziennie co najmniej 2 litry wody z różnych źródeł ponieważ woda pomaga w utrzymaniu prawidłowych funkcji fizycznych i poznawczych. Zdaniem 82% Polaków picie dużej ilości wody stanowi także skuteczny sposób dbania o siły witalne - wynika z Raportu Witalności Nałęczowianki.

Oczywiście oczy!

Promieniowani ultrafioletowe to spore zagrożenie dla naszych oczu. Podczas słonecznych dni dociera do nich bowiem o wiele szkodliwych promieni UV. Większość z nas wkłada na nos okulary przeciwsłoneczne, gdy tylko pojawią się pierwsze ciepłe wiosenne promienie jednak wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że nie każde okulary chronią przed słońcem  powinny one posiadać odpowiedni filtr UV. Ciemne okulary bez filtra mogą wbrew pozorom bardziej zaszkodzić niż pomóc ponieważ sprawiają, że nasze soczewki jeszcze bardziej się rozszerzają wpuszczając więcej światła. Może to prowadzić do powstania podrażnień i uszkodzenia oka. Okulary z filtrem najlepiej kupować u optyka, lecz można je znaleźć także w popularnych "sieciówkach". Warto jednak upewnić się, że niższa cena nie jest powodowana niską, a nawet złą jakością i sprawdzić, czy dane okulary mają szkła z filtrem UV.

Opalenizna jest passe!

Czasy kiedy trendy w modzie wyznaczały osoby opalone na czekoladę, jakby właśnie wróciły z urlopu w tropikach, na szczęście już minęły. Obecnie, coraz częściej zdajemy sobie sprawę z tego, że zbyt intensywne opalanie jest niezdrowe dla naszej skóry i cery. Oczywiście nie oznacza to, że należy unikać słońca za wszelką cenę, trzeba jednak, tak jak w przypadku oczu, pamiętać o odpowiednim zabezpieczeniu. Wysokość filtra dobieramy do rodzaju naszej wrażliwości na słońce (fototypu). Osoby z bardzo jasną cerą powinny stosować kosmetyki z wyższym stopniem ochrony (SPF), jednak nawet osoby z ciemniejszą karnacją powinny pamiętać o stosowaniu kremu z filtrem. Nie wolno zapominać o tym, że kremy zaczynają działać około 20-30 minut po zastosowaniu, dlatego należy je nałożyć odpowiednio wcześniej. Kluczem do ładnej i zdrowej opalenizny jest cierpliwość - lepiej opalać się krócej (ok. godziny dziennie) i regularnie, niż leżeć na plaży przez cały dzień.

Ochrona głowy i oczu, stosowanie filtrów ochronnych i picie wody to sprawdzone sposoby na to, by nie dać się upałom i zachować dobre samopoczucie! Pamiętajmy o tym wybierając się na urlop niezależnie od tego, czy spędzimy go w mieście czy nad morzem lub w górach. 

materiały promocyjne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje