Reklama

Reklama

Ślub i wesele

​Odmrażamy wesela - petycja branży ślubnej i par młodych do Premiera

Ponad 500 000 osób czeka w napięciu na wytyczne rządu w kwestii odmrażania przyjęć weselnych. To nie tylko zniecierpliwione pary narzeczonych, ale i wszystkie osoby, które związane są zawodowo z branżą ślubno-weselną. Gra nie toczy się więc "tylko" o najważniejszy dzień w życiu wielu par, ale i o dziesiątki tysięcy miejsc pracy. Zainteresowani stworzyli petycję dostępną na stronie odmrazamywesela.pl, którą podpisać może każdy, dla kogo sprawa rozsądnej, ale i szybkiej regeneracji branży ślubno-weselnej jest istotna.

#OdmrażamyWesela 

Reklama

Ostatnie dni były, a i kolejne zapowiadają się bardzo emocjonująco - dla par, które zamierzają wziąć ślub i zorganizować swoje wesele jeszcze w tym roku. Wszystko za sprawą solidaryzujących się w sieci grup apelujących do rządu o pilne wydanie rekomendacji co do terminów i sposobu odmrażania wesel w warunkach epidemii koronawirusa. 

- Przez te dwa miesiące całkowitego wstrzymania działań branży weselnej, odebraliśmy od naszych czytelników, czyli przyszłych par młodych, ale także i firm, które świadczą usługi w tym zakresie, niezliczoną liczbę próśb o wsparcie -  mówi Jakub Smęda z portalu PlanujemyWesele, jeden z inicjatorów powstania apelu.  

Petycja dostępna na stronie odmrazamywesela.pl ma pomóc pokazać bardzo dużą skalę zainteresowania rozwiązaniem tego problemu. Czytamy w niej:

Szanowny Panie Premierze,

my podpisani narzeczeni wraz z rodzinami oraz osoby pracujące w firmach z branży weselnej prosimy, aby zespół rządowy, konsultowany od maja br. m.in. przez przedstawicieli grup narzeczonych i usługodawców branży weselnej, wydał wiążący komunikat zawierający odpowiedź na pytanie:

Przy jakim poziomie czynników epidemicznych i pod jakimi innymi warunkami organizacyjnymi będzie można zorganizować, w najbliższych tygodniach, wesele na 100, 120, 150, 200 i więcej osób? (...)".

Twórcy petycji i ci, którzy już ją poparli, podkreślają, że informacja, której oczekują w napięciu przyszłe pary młode i usługodawcy tworzący branżę ślubno-weselną, powinna zawierać bardzo konkretne wytyczne. Istotne jest wypracowanie reguł dotyczących zależności między powierzchnią obiektu a dopuszczalną liczbą uczestników imprezy. Kiedy może to być 50, 100, a kiedy nawet 200 osób, przy założeniu, że respektowane będą konkretne wytyczne w ramach obowiązującego reżimu sanitarnego. 

- Oczekujemy klarownych rekomendacji. Planując dalej biznes, musimy wiedzieć, na czym stoimy  - podkreśla Jakub Smęda.  

Kiedy więcej niż 50 osób?

Inicjatorzy akcji mają nadzieję na to, że podpisy zebrane w jednym miejscu i dużej liczbie jeszcze wyraźniej uwypuklą potrzebę udzielenia przez rząd odpowiedzi na zadawane pytania.  Część osób obawia się, że rząd nawet jeśli zezwoli w najbliższym czasie na wesela do 50 osób, to nie ustosunkuje się do prośby o podanie wspomnianych wyżej zależności. 

- Doceniamy starania przedstawicieli rządu oraz jesteśmy wdzięczni osobom, które podjęły negocjacje w imieniu branży i narzeczonych. Grupa Facebook’owa #cozweselami czy Polskie Stowarzyszenie Branży Ślubnej już zrobili kawał dobrej roboty, żeby zwrócić uwagę rządzących na nasz wspólny problem. Wierzymy, że sukces petycji może być dla nich argumentem przeważającym szalę. Petycję podpisują ludzie z całej Polski i reprezentujący narzeczonych, firmy i ich i pracowników. Trzymajmy kciuki za sukces negocjacji i jednocześnie podpisujmy petycję! - podsumowuje Jakub Smęda, współtwórca petycji.

Z petycją można zapoznać się i podpisać ją na stronie odmrażamywesela.pl.

 

Planujemywesele.pl

Reklama