Reklama

Reklama

Jak naturalnie i bezpiecznie pobudzić jelita do pracy i schudnąć?

Problemy z jelitami można już chyba uznać za problem naszych czasów. Pośpiech, wysokie tempo życia i wieczne zabieganie sprawiają, że trudno zadbać o nie należycie. Dobra, zrównoważona i pełnowartościowa dieta to – zdawałoby się – luksus, na który może dziś sobie pozwolić niewielu. Okazuje się jednak, że wcale nie trzeba wiele, aby naturalnie, bezpiecznie i, co najważniejsze, skutecznie pobudzić nasze jelita do pracy. Długotrwałe i zauważalne efekty osiągniemy, jeśli tylko zdecydujemy się zastosować do kilku rad i sięgnąć po parę użytecznych sztuczek.

Odpowiednia dieta to, jako się rzekło, element, bez którego trudno wyobrazić sobie zdrowe i sprawne jelita. Jeśli wydaje nam się jednak, że przejście na "zdrowe", odpowiednio zbilansowane żywienie wywróci nasz świat i życie do góry nogami, to jesteśmy w błędzie. Wystarczy bowiem, że wprowadzimy do diety pokarmy, o jakich po prostu na co dzień zapominamy lub których wpływ na nasze samopoczucie - niesłusznie! - lekceważymy. Jakie składniki warto więc wprowadzić do swego jadłospisu, aby poczuć się lepiej i schudnąć? Sprawdźmy.

Magia kiszonek

Reklama

Zdaje się, że od jakiegoś czasu panuje w naszym kraju moda na kiszonki. To bardzo dobry trend, bowiem wszystkie produkty fermentowane (w tej grupie znajdą się także produkty mleczne, jak maślanka czy kefir) bogate są w witaminy i mikroelementy, których znaczenie dla zdrowia naszych jelit (oraz, wtórnie, dla odporności naszego organizmu) jest wręcz trudne do przecenienia. Kiszone warzywa i owoce zawierają m.in. magnez, wapń, fosfor, potas, a także witaminy z grupy B oraz witaminy A, C, E i K.

Zawarty w nich kwas mlekowy - znajdziemy go obecnie raczej w niewielu "gotowych" produktach - ma ponadto działanie odtruwające: wspomaga wątrobę i wspiera siły układu odpornościowego. Przyspiesza metabolizm, wydatnie poprawia perystaltykę jelit oraz stymuluje do wzrostu i rozwoju naturalną mikroflorę jelitową. Nic więc dziwnego, że o kiszonych warzywach i owocach mówi się często jako o naturalnych probiotykach.

Kiszonki pozwolą jednak nie tylko podreperować zdrowie, przyspieszyć metabolizm i usprawnić pracę jelit, ale pomogą też szybko i bezboleśnie zrzucić zbędne kilogramy. To zasługa ich niskiej kaloryczności: fermentowane warzywa są pod tym względem znacznie atrakcyjniejsze od warzyw surowych, nieprzefermentowanych.

A są w stanie nasycić nasz żołądek równie skutecznie, uwalniając nas od uczucia głodu na długi czas!

Kiś sam!

Proces kiszenia nie wymaga wcale wielu skomplikowanych zabiegów. Przeprowadzimy go przecież z powodzeniem w domowym zaciszu. Wystarczy jedynie duży, szklany słój, przegotowana woda, sól oraz dodatki, które dobierzemy według własnego uznania (takie, jak np. czosnek lub przyprawy). No i, rzecz jasna, produkty, które zechcemy ukisić.

A przefermentować można nie tylko białą kapustę czy ogórki gruntowe, ale także rzodkiew, paprykę, marchew, a nawet... jabłka, gruszki czy cytrynę, która uchodzi za jeden z najbardziej charakterystycznych specjałów kuchni marokańskiej.

Najlepiej smakują oczywiście własne przetwory. Jeśli jednak nie mamy czasu, aby samodzielnie ukisić ulubione warzywa czy owoce, możemy sięgnąć po sprawdzone suplementy diety, w których składzie znajdziemy pożyteczne szczepy bakterii mlekowych - Lactobacillus acidophilus i Bifidobacterium lactis.

Dzięki dobroczynnym kulturom bakterii jego przyjmowanie jest równie zdrowe i pożyteczne dla naszego zdrowia, jak jedzenie surowych warzyw i owoców.

Niedoceniane jabłka...

Jabłko jest bodaj najpopularniejszym owocem na świecie. Jest to również ulubiony owoc wszystkich Polaków. Nic dziwnego: zawiera on przecież witaminy z grupy B oraz witaminy C i K, a gdyby tego jeszcze było mało - jest niezwykle bogaty w niezbędny naszym jelitom błonnik pokarmowy.

W jabłkach - bez różnicy, jaka będzie ich odmiana czy kolor - znajdziemy również spore ilości pektyn (wielocukrów uważanych za jedną z odmian błonnika), które znacząco przyspieszają metabolizm i stymulują procesy trawienne.

A do tego, nie zapominajmy, pielęgnują i wzmacniają naszą florę jelitową, poprawiając jej stan i kondycję. Widać więc wyraźnie, że rację miało pokolenie naszych babć, które zwykło zachęcać do spożywania jabłek oraz ich przetworów.

...i zapomniane pieczywo

Równie bogatym źródłem błonnika pokarmowego jest też razowe i pełnoziarniste pieczywo. To właśnie w "pełnym ziarnie" (a także, po prostu, w różnego rodzaju otrębach), stanowiącym niezbędny składnik tradycyjnego, ciemnego chleba, odnajdziemy olbrzymie pokłady błonnika, o którego znaczeniu dla całego przewodu pokarmowego pisaliśmy tu już kilkukrotnie.

Diagnoza: jak rozpoznać problemy jelitowe?

Jak wprowadzić błonnik do diety?

Warto jednak dodać, iż ma on także spore znaczenie dla osób zmagających się z cukrzycą - obniża poziom glikemii i pozwala zmniejszyć przyjmowane dawki insuliny. Przy tym wszystkim obniża stężenie "złego" cholesterolu we krwi. Mało? Jeśli tak, to dopowiedzmy jeszcze, że w takim pieczywie znajdziemy też znaczne ilości bakterii kwasu mlekowego, którego w codziennej diecie często nam, niestety, brakuje.

Wypada tu uspokoić wszystkich czytelników, którzy za ciemnym pieczywem nie przepadają, a do jabłek mają raczej obojętny stosunek. Ich smakowe preferencje nie muszą być wcale przeszkodą w zmianie trybu życia i żywienia. Można im bowiem zaproponować sięgnięcie po suplement diety o przemyślanym, bezpiecznym i naturalnym składzie.

Świetnie sprawdzą się suplementy zawierające babkę jajowatą (psyllium) oraz inulinę pochodzącą z cykorii (ta ostatnia, trafiwszy do naszych jelit, staje się natychmiast pokarmem dla bakterii probiotycznych). Oba te składniki mają ponadto zdolność tworzenia w jelicie grubym krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, które podnoszą "szczelność" bariery jelitowej, zmniejszają nadmierne łaknienie, chronią przed insulinoopornością, występowaniem stanów zapalnych oraz regulują metabolizm.

Nie ma zatem chyba na co czekać - zacznijmy zmieniać nasze życie już dziś. Zwłaszcza że - jak udowadnialiśmy na powyższych przykładach - nie jest to ani zadanie trudne, ani wymagające wyrzeczeń.

Nie warto katować się rygorystycznymi dietami. Na drodze do lepszego samopoczucia i utraty zbędnych kilogramów bez ryzyka efektu jojo nie stoi nam przecież żadna przeszkoda, jeżeli zmiany wprowadzimy na stałe do naszego życia!