Reklama

Reklama

Jak podróżować bez przypadłości układu pokarmowego?

Większość z nas lubi podróżować. Według statystyk, w 2018 r. na wakacyjną wyprawę udało się prawie 70 proc. Polaków. Ponad połowa z nich zdecydowała się odpoczywać w kraju, reszta wybrała wyjazd za granicę. Nie wszystkie z tych wojaży przebiegały jednak w kompletnym spokoju.

Niemała część polskich turystów w czasie urlopowych wyjazdów odczuwa bowiem przykre skutki rozmaitych dolegliwości pochodzących ze strony układu pokarmowego. Postanowiliśmy zatem przyjrzeć się problemowi i odpowiedzieć na pytanie o to, jak uwolnić się od dolegliwości pokarmowych towarzyszących sporej części z nas w trakcie wakacyjnych podróży.

Zmora podróżnych

Reklama

Zmiana otoczenia, diety, rytmu dnia, a także obca, całkiem nowa dla naszego organizmu flora bakteryjna mogą w różny sposób zaburzać pracę naszego układu pokarmowego, stając się źródłem trwających przez wiele dni dokuczliwych biegunek. Na przykre skutki podróżowania, wiążące się ze zmianą nawyków żywieniowych, narażone są zwłaszcza osoby z różnymi dolegliwościami żołądkowo-jelitowymi (najpopularniejszą z nich jest zespół jelita drażliwego, który - według najnowszych szacunków - dokucza nawet ok. 20 proc. populacji).

Nie od dziś wiadomo, że gwałtowne - bo następujące często z dnia na dzień - przestawienie się na nową dietę może skutecznie pokrzyżować wszystkie wyjazdowe plany. Kuchnia tłusta, pikantna lub oparta o składniki i produkty spożywcze, z którymi organizm nie miał nigdy wcześniej styczności, mogą rozstroić żołądek i jelita nawet najbardziej zaprawionych w bojach podróżników.

Zwłaszcza, że przemieszczając się z miejsca na miejsce nie zawsze trzymamy się codziennych rytuałów czy planów żywieniowych. W podróży nie zawsze da się przecież zaplanować, co będziemy danego dnia jeść. Na tym wszak polegają wakacje, że zmieniamy otoczenie, otwieramy się na nowe smaki, decydujemy się poznawać inne, nieznane obyczaje - również kuchenne i kulinarne.

Jak przeciwdziałać problemom z jelitami?

Jak wprowadzić błonnik do diety?

Kłopotliwe przypadłości

Wakacyjny wyjazd może jednak nie tylko zaskoczyć biegunką. Spokój ducha i komfort podróżowania mogą nam odebrać rozleniwione jelita - przykry powód długotrwałych zaparć. Długie siedzenie w samochodzie czy pociągu,  Zmiana rytmu dnia, i porządku codziennych zajęć (wycieczki, zwiedzanie i poprzedzający je, często pospiesznie jedzony, posiłek),może sprawić, że jelita odmówią nam posłuszeństwa.

Wielu z nas unika ponadto w podróży wizyt w publicznych toaletach, obawiając się panujących w nich warunków sanitarnych i higienicznych. Lęk przed infekcją spowodowaną brakiem czystości zdolny jest długotrwale spowolnić, a nawet zahamować perystaltykę jelit, sprawiając, że kolejne wizyty w toalecie zakończą się niepowodzeniem.

W takich okolicznościach dobrze będzie postawić na naturalny błonnik. Znajdziemy go przede wszystkim w pełnoziarnistym pieczywie, otrębach, warzywach i owocach, pestkach, nasionach, a także w siemieniu lnianym, które świetnie działa na wiele żołądkowo-jelitowych przypadłości.

Remedium na wakacyjne bolączki

Może się jednak zdarzyć, że "w drodze" trudno nam będzie dostarczyć organizmowi odpowiedniej ilości błonnika. W takiej sytuacji nieodzowne - i niezwykle dla organizmu dobroczynne - będą odpowiednio dobrane suplementy diety, najlepiej te naturalne, bazujące na rozpuszczalnym błonniku np. z łupiny nasiennej babki jajowatej.

Pozwolą nam one oczyścić jelita i unormować rytm wypróżnień, a także istotnie wspomóc trawienie. Wiele z nich, dzięki zawartości odpowiednio dobranych szczepów bakterii kwasu mlekowego, prędko i z powodzeniem przywróci zakłóconą równowagę flory bakteryjnej jelit.

Nie ma wątpliwości, że rozsądek jest w podróży najważniejszy. Podczas wakacji powinniśmy uważać zarówno na siebie, jak i na to, co jemy. W tym tkwi bowiem klucz do udanego, satysfakcjonującego wypoczynku. No i do dobrych wspomnień, do których będziemy się mogli uśmiechać nawet po latach.

Żeby o to zadbać, trzeba się jednak do wyjazdu odpowiednio przygotować. Szykując się do kolejnej podróży zapakujmy więc do torby nie tylko podstawowe lekarstwa, ale również suplementy diety o sprawdzonej skuteczności. Spokój ducha zagwarantują przecież i nam, i naszym... jelitom.