Reklama

Reklama

Miejsce kontrolowane, czyli sprawdzajmy i zabezpieczajmy nowe miejsca

Rodzice małych dzieci na listę rzeczy do spakowania na wakacje powinni obowiązkowo wpisać zaślepki na gniazdka elektryczne, silikonowe nakładki na kanty czy wanienkę turystyczną. Podpowiadamy, jak przygotować pokój hotelowy, by nasz malec mógł bezpiecznie w nim przebywać.

Dopóki dziecko jest na tyle małe, że spokojnie leży w swoim łóżeczku, raczej nie grozi mu niebezpieczeństwo, ale gdy tylko zaczyna raczkować i chodzić, musimy zadbać, by nie zrobiło sobie krzywdy.

Reklama

Choć zasady bezpieczeństwa we własnym domu mamy zapewne opanowane do perfekcji, to nie możemy zapominać, że wybierając się na wakacje, również nowe miejsce trzeba będzie skontrolować i zabezpieczyć.

Rozmowa

Najmłodszym dzieciom próżno oczywiście opowiadać o zasadach bezpieczeństwa. Jednak starszaka przed wieloma niebezpieczeństwami możemy skutecznie ostrzec. Z czasem dziecko zaczyna rozumieć, że nie wszystkiego powinno dotykać i nie każda napotkana rzecz nadaje się do zjedzenia. To się jednak dzieje mniej więcej przed trzecim rokiem życia, do tego czasu musimy zrobić wszystko, byśmy sami uchronili malucha przed wypadkami.

Zaślepki do kontaktów

Dzieci uwielbiają wsadzać palce czy kredki we wszelkie napotkane otwory i o ile przeważnie nie zagraża to ich życiu, w przypadku gniazdek elektrycznych może skończyć się poważnym wypadkiem. Dlatego warto brać ze sobą w podróż zaślepki do kontaktów i tuż po wejściu do hotelowego pokoju zabezpieczyć wszystkie kontakty.

Uszkodzone kable i gniazdka

Jeśli zastaniemy w pomieszczeniu powyrywane gniazdka lub kable z naruszoną osłonką, poprośmy obsługę o zmianę pokoju. Wiszące przewody możemy sami zabezpieczyć, przytwierdzając je np. taśmą klejącą w taki sposób, aby dziecięce ręce nie mogły ich dosięgnąć. Pamiętajmy, by zawsze chować ładowarkę po użyciu, gdyż dziecko może jej kabel ugryźć lub potknąć się o niego biegając po pokoju. 

Zabezpieczenie kantów

Warto również zabierać ze sobą w podróż kilka silikonowych nakładek na kanty. W małej przestrzeni hotelowego pokoju mieści się sporo mebli, w które malec może uderzyć głową. Raczkujące i stające dzieci mogą zranić się o kant łóżka czy krzesła. Starszaki powinny natomiast uważać na każdy mebel, ale wiadomo, jak to wygląda w praktyce - dzieci raczej nie bywają ostrożne, dlatego również w przypadku starszaków warto samodzielnie zabezpieczyć kanty. 

Kojec lub łóżeczko turystyczne

Nawet jeśli dziecko na co dzień śpi już w zwykłym łóżku, lepiej wziąć ze sobą łóżeczko turystyczne lub kojec. Podróż jest dla naszego malucha wyjątkowym przeżyciem - przygotujmy się więc, że w jej trakcie może być za dnia podekscytowany lub nawet zestresowany, a w nocy bardziej niespokojny. Wiercące się dziecko może wylądować na podłodze, lepiej więc zapobiec nieprzyjemnym upadkom. Jeśli nie chcemy brać ze sobą tak dużego bagażu, spakujmy przynajmniej miękką matę, którą rozłożymy obok dziecięcego łóżka.

Mając w planach wyjazd z dzieckiem, upewnijmy się, że w hotelu dostępne są łóżeczka dla dziecka. Wiele hoteli czy prywatnych kwater oferuje bezpłatne wypożyczenie dziecięcego łóżeczka. Wystarczy tylko odpowiednio wcześnie o nie poprosić. Niektórzy właściciele mają na wyposażeniu specjalne bramki, którymi można zagrodzić schody, wyjście na taras czy balkon. Jeżeli wynajmujemy prywatny apartament, zwróćmy uwagę, czy nie ma w nim niebezpiecznych schodów, otwartych klatek schodowych lub niewystarczająco zabezpieczonych balkonów (na przykład odstępy między szczebelkami są na tyle duże, że maluch może włożyć tam głowę lub nogę).

Kąpiel

Kłopotów w podróży przysparza także kąpanie malucha. Stojące dziecko umyjemy pod prysznicem, jak jednak poradzić sobie z higieną niemowlęcia? Oczywiście możemy wziąć ze sobą wanienkę, niestety zajmuje ona mnóstwo miejsca w bagażniku. Odradza się trzymanie dziecka na rękach w trakcie prysznica, bo jego namydlone ciałko łatwo może się wówczas wyśliznąć. Warto zainwestować w mały dmuchany basenik lub niedużą, składaną wanienkę turystyczną.

Zabezpieczenie szafek

W podróż zawsze bierzemy ze sobą leki, mamy również paszporty i inne ważne dokumenty. Te rzeczy nie powinny wpaść w ręce dziecka. Jeśli nie chcemy ich stale nosić przy sobie, możemy wsadzić je do sejfu dostępnego w pokojach hotelowych wyższej klasy. Jeśli jednak nie mamy dostępu do takich luksusów, spakujmy do walizki zabezpieczenie uchwytów szafek.

Dzięki temu możemy leki i ważne dokumenty wsadzić po prostu do szuflady bez obaw, że dziecko ją otworzy. Takie zabezpieczenie przyda nam się również, gdy wynajmujemy domek z kuchnią. Dzięki temu malec nie dostanie się do szuflad z nożami i nie potłucze naczyń. 

Niebezpieczne rośliny

Wiele roślin doniczkowych czy ogrodowych może być bardzo trujących dla dziecka. Jeżeli zauważysz, że w wynajmowanym lokum są groźne dla życia okazy (takie jak anturium, cyklamen, bluszcz pospolity czy difenbachia), koniecznie przestaw doniczki poza zasięg dziecka lub poproś obsługę o tymczasowe usunięcie rośliny.

Nie trzeba wcale jechać w odległe kraje, by na swojej drodze spotkać śmiertelnie trujące gatunki. Na przykład kwiaty, liście i pędy rosnącego w klimacie śródziemnomorskim oleandra mogą doprowadzić do zgonu. Jeżeli więc nie potrafisz rozpoznać niebezpiecznych roślin, najlepiej nie pozwól bawić się dziecku liśćmi i kwiatami. Zwracaj baczną uwagę, czy nie liże ich lub nie wkłada sobie do ust. Kontroluj też, czy umyło ręce po spacerze (mogło bowiem w jego trakcie dotknąć czegoś, czego dotykać nie powinno, gdy byłeś rozproszony i akurat go nie obserwowałeś). 

Choć trudno uchronić ruchliwe dziecko przed upadkiem, to możemy jednak przewidzieć i przeciwdziałać tym naprawdę poważnym wypadkom. Pamiętajmy, by zabezpieczyć nie tylko własny dom, ale również miejsca, w których będziemy zatrzymywać się w trakcie wakacyjnych wyjazdów. Na wypadek urazów dobrze mieć przy sobie plastry, środek dezynfekujący, mokre chusteczki i bandaż. Taką małą apteczkę najlepiej nosić przy sobie zawsze.

INTERIA.PL

Reklama