Reklama

Reklama

Aż strach przy niej coś powiedzieć

– Bardzo panią podziwiam. Te problemy z mamą. Nie każdy miałby w sobie tyle siły i cierpliwości – nagle szepnęła mama dziewczynki, z którą na placu zabaw bawiła się moja 6-letnia Lena.

Zamurowało mnie. Nie miałam pojęcia, skąd wie o moich kłopotach. A ona ciągnęła dalej:

Reklama

- Udało się ją namówić na wizytę u lekarza? Moja za nic nie chce się zgodzić...

Nie miałam ochoty rozmawiać, z jakby nie było, obcą kobietą na temat mojej mamy, dlatego udałam, że muszę już wracać do domu.

Potem uświadomiłam sobie, że o przedłużającym się smutku mojej mamy i niechęci do wychodzenia z domu mówiłam mężowi kilka dni wcześniej wieczorem. Bardzo się o nią martwiłam. Lenka, poszła spać, więc mogliśmy spokojnie porozmawiać. Ale chyba nie zasnęła. Mogła usłyszeć, że się martwię i zastanawiam, czy nie potrzebny jest babci lekarz...

- Córuniu - spytałam Lenkę, bo ta sprawa nie dawała mi spokoju.

- Opowiadałaś mamie Asi, co słychać o babci Halinki?

- No tak - kiwnęła głową. - Tylko zapomniałam do jakiego lekarza chcesz ją wysłać.

Moja córcia jest gadułą i chętnie rozmawia z każdym, kto jest gotów jej słuchać. Wydawało mi się, że to takie miłe. Pamiętam jak zaczepiła mnie kiedyś pani w przedszkolu i zdenerwowana zapytała, czy między mną a mężem dobrze się układa. Okazało się, że Lena naopowiadała niestworzonych historii o naszych kłótniach i o tym, że chcemy się rozwieść. A wszystko dlatego, że rzeczywiście któregoś dnia wymieniliśmy przy niej kilka ostrych zdań. Ale nic więcej.

- Dzieciaki w tym wieku wszystko wypaplą - pocieszała mnie siostra, gdy jej to opowiedziałam. 

- Są dumne, że inni ich słuchają.

Niby tak, ale moja Lenka nie zna granic. Musiała koniecznie wszystkim opowiedzieć, że wujek wrócił z Anglii i nic nie zarobił, że ciocia Jasia nie cierpi zięcia, a tacie nie podoba się, jak sąsiad traktuje żonę.

Postanowiłam porozmawiać z córką. Poprosiłam ją, by nie opowiadała o wszystkim, co w domu usłyszysz.

- Dlaczego? - zdziwiła się.

- Bo są rzeczy, które powinny zostać między nami.

- Jakie? - ona naprawdę nie potrafiła tego pojąć.

- No takie dotyczące zdrowia, kłopotów, opinii na temat innych... Bo to nasze sprawy.

Zgodziła się. Tylko czego wymagać od 6-latki? Wystarczy, że ktoś zapyta, co słychać, a Lenka... Opowieściom nie ma końca. Jak sprawić, żeby tak nie paplała. Teraz aż strach cokolwiek przy niej powiedzieć. Zaraz wszyscy na podwórku o tym wiedzą.

Gabriela z Knurowa

Chwila dla Ciebie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje