Reklama

Reklama

Boję się ludzi, bo...

Ania zawsze miała zaniżone poczucie własnej wartości. Jej rodzice uważali, że jej miejsce jest na wsi.

Mam koleżankę jeszcze z dzieciństwa, razem chodziłyśmy do szkoły. Obie wychowałyśmy się w wiejskich rodzinach. Mnie rodzice zawsze pomagali w realizacji planów. Skończyłam studia, przeniosłam się do dużego miasta.

Reklama

Ania zawsze miała zaniżone poczucie własnej wartości. Jej rodzice uważali, że jej miejsce jest na wsi. A ona jest bardzo utalentowana artystycznie. Umie wspaniale szyć, ale przy tym niezwykle oryginalne modele ubrań. Jednak tak ją w domu zahukano, że nie rozwijała tej pasji. Była cicha, zamknięta w sobie. Do dziś nie wyszła za mąż.

Myślę, że wynika to jej lęku przed ludźmi, boi się nawet odezwać. Pracowała na gospodarce, a teraz jej rodzice już nie żyją i mieszka sama. Przypomniałam sobie o niej, bo otwieram małą szwalnię. Przydałyby mi się jej umiejętności i zdolności. Już z nią wstępnie rozmawiałam, czy nie przeniosłaby się do miasta - zapewniam pracę i mieszkanie. Ona oczywiście się boi takiej zmiany i się waha.

Ja też już nie wiem, czy mam naciskać. Może to dla niej zbyt duża przemiana w życiu?

Ewa (46 l.)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje