Chcę nowe okulary, bo takie są niemodne

Jak było na półkoloniach, Aniu? – spytałam swoją 13-letnią córkę, kiedy wracałyśmy z zajęć do domu.

- Dobrze - powiedziała, ale brzmienie jej głosu świadczyło o czymś wręcz przeciwnym.

Reklama

- Coś się stało? - dopytywałam, bo jeszcze dwa dni temu była zachwycona, że chodzą na basen, mają różne konkursy i robią wazoniki z gliny.

- Nic.

- A gdzie masz okulary? - spytałam.

- W kieszeni - odpowiedziała niechętnie.

- Powinnaś je nosić, dlaczego zdjęłaś?

Założyła je, ale minę miała nietęgą.

- Aniu, co jest?

- No bo... Bo te okulary są straszne!

Zatrzymałam się i popatrzyłam na nią zdumiona.

- Co ty mówisz. Są super, sama przecież wybierałaś oprawki. Wszystkie dziewczynki w klasie ci zazdrościły, że mają takie tęcze po bokach.

- Są prowincjonalne - moja córka wydęła usta. - Tak mówi Karina, a ona mieszka w Gdyni i wie. To model z zeszłego roku. Teraz są modne żółte albo zielone, ale w jednym kolorze, a nie takie w paseczki! I na pewno nie szare z przodu. Chcę nowe okulary, takie jak Karina mówi.

- Chyba żartujesz. Wiesz, ile pieniędzy na nie wydałam? Nie stać mnie na coraz to nowe oprawki. Zresztą te są bardzo ładne i dobrze w nich wyglądasz. Zgodziłam się na droższe oprawki, żebyś tylko chciała w nich chodzić, a ty teraz jakieś bzdury gadasz. Bo jakaś dziewczynka coś powiedziała.

- Nie jakaś dziewczynka tylko Karina z Gdyni. Tam widzi mnóstwo ludzi z całego świata i się zna na modzie.

Próbowałam jeszcze z córka dyskutować, ale to nie miało sensu. Karina z Gdyni na pewno lepiej ode mnie wie, co "się nosi". Ani moje zdanie, ani nawet koleżanek z miasteczka nie ma znaczenia. Nie mogłam tego słuchać.

Ale problem od tego nie zniknął. Ania zamiast nosić okulary na nosie, chowa je do kieszeni albo niby zapomina z domu. A przecież naprawdę są jej potrzebne.

Jak mam na nią wpłynąć? Nie stać mnie na nowe oprawki dla niej. Na te okulary i tak pożyczyłam 300 zł, bo nie chciałam, żeby córka czekała na to, co jest jej potrzebne. Zresztą jaką mam gwarancję, że we wrześniu koleżanki z klasy nie powiedzą jej, ze inne są ładniejsze i znów będzie chciała nowe? Jak mam ją przekonać, że musi nosić okulary. Że to ważne dla jej zdrowia i inaczej oczy dalej będą się jej psuły. Bez bez okularów musi natężać wzrok, żeby coś zobaczyć...

Aneta Malinowska z Torunia

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje