Reklama

Reklama

Czuję się wykorzystywana...

Nie miałam szczęścia do mężczyzn. W naszej niewielkiej miejscowości uchodziłam już za starą pannę. I wtedy go poznałam.

Matka mnie nakłaniała, żebym za niego wyszła i ułożyła sobie życie. Nawet mi się podobał, chociaż był ode mnie młodszy o pięć lat...

Dziś już jesteśmy 10 lat po ślubie, mamy dwoje dzieci. I z każdym rokiem mam coraz większy problem. Od początku różniliśmy się temperamentem w łóżku. On wciąż wymaga ode mnie współżycia, a ja mam na to coraz mniejszą ochotę.

Może jestem oziębła, ale on nie chce o tym słyszeć. Przez lata udawałam więc, że jestem z tego szczęśliwa. No i bałam się, że mnie zostawi i znajdzie młodszą. A moja mama tylko podsycała we mnie ten lęk. Bo ją mój ojciec też zostawił...

Reklama

Mam już tego dość. Nie wiem, co zrobić. Powiedzieć mu prawdę, jak się sprawy mają, czy dalej udawać, skoro i tak już tyle razem przeżyliśmy...

Marta (45 l.)


Chwila dla Ciebie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje