Reklama

Reklama

Czy ksiądz może nam pomóc?

Zadzwoniła do mnie koleżanka, która od lat pracuje za granicą. Powiedziała, że jest miejsce i jeśli chcę, mogę z nią pojechać.

Do tej pory utrzymywaliśmy się z pracy męża, który był zatrudniony w firmie budowlanej. Ale niedawno zakład został zlikwidowany. Mamy troje dzieci, więc było niewesoło. I wtedy zadzwoniła do mnie koleżanka, która od lat pracuje za granicą. Powiedziała, że jest miejsce i jeśli chcę, mogę z nią pojechać. Sprzątanie, opieka nad dziećmi - wszystko co umiem.

Jednak mąż, gdy o tym usłyszał, powiedział, że to wykluczone. Zaczął podawać jakieś zasłyszane historie o kobietach, które wyjechały, zostawiły rodzinę, rozwiodły się... Nic do niego nie trafia. Nawet jego rodzice próbowali mu tłumaczyć, ale bez skutku.

Reklama

Wpadłam na pomysł, czy nie poprosić o pomoc naszego proboszcza. Zna nas, jesteśmy religijni. Pomyślałam, że jego autorytet zadziała. Mogę nawet przysiąc przy księdzu, że wrócę itp. Czy to dobry pomysł? A może pojechać, mimo obaw i sprzeciwu męża?

Elwira, 37 lat

Chwila dla Ciebie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy