Czy mamy spłacać kredyt za syna?

​Kilkanaście lat temu nasz syn Marcin miał poważny wypadek. Jechał na motorze, potrącił go samochód.

Tak naprawdę, cudem przeżył, był połamany, w ciężkim stanie. By go ratować i jak najszybciej przywrócić do zdrowia, wzięliśmy kredyt. Spłacamy go z mężem do dziś. Pieniądze poszły głównie na rehabilitację. Dzięki temu syn prawie w pełni odzyskał sprawność, lekko tylko utyka na prawą nogę. 

Reklama

Marcin niedawno skończył studia i poszedł do pracy. Wtedy, nieoczekiwanie, mąż wrócił do sprawy wypadku syna i kredytu. Otóż mąż uważa, że syn powinien teraz zacząć sam spłacać ten kredyt albo przynajmniej pomagać nam w jego spłacie. Nie zgadzam się z tym. To my go wzięliśmy, nie syn. Poza tym, Marcin dopiero zaczął samodzielne życie, to jego pierwsza praca. Nie zarabia kokosów. I tak od razu mamy go rzucać na głęboką wodę i pozbawiać zarobionych pieniędzy?

Syn na razie jeszcze nie wie o całej sprawie, mąż poruszył ten temat tylko ze mną. Stale się ostatnio z mężem o to spieramy. Szczerze mówiąc, sama już nie wiem, kto ma rację - ja czy mąż?

Lucyna, 44 lata

Dowiedz się więcej na temat: rodzice | problem | kredyt | mężczyzna

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje