Reklama

Reklama

Czy moje małżeństwo się rozpadnie?

​Jesteśmy długoletnim małżeństwem.

Dzieci są prawie dorosłe, żyją swoim własnym życiem. Najstarsza córka wyjechała na studia, a młodszy syn kończy technikum, ma dziewczynę i kolegów, na rozmowę z matką nigdy nie ma czasu. Rozumiem to. Moim problemem jest mąż. Jest, a jakby go nie było. Pochłonięty swoimi sprawami zawodowymi (pracuje w dużej firmie) nie ma czasu na to, by zauważyć, że jestem obok. Przychodzi późno, pracuje w soboty, a w niedziele wychodzi grać w piłkę z kolegami  (robi to stale od 20 lat). Nasze życie seksualne zamarło, znikają też inne więzi. On ze mną nigdy nie rozmawia, o nic nie pyta, nie obchodzę go. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby miał kochankę, w końcu nie jest jeszcze stary. Próbowałam rozmawiać, ale każda z tych prób zakończyła się porażką. On patrzy na mnie jak na kosmitkę. Mam ochotę odejść, wyjść i nie wrócić, ale przyjaciółki i rodzice mi odradzają, mówią, że powinnam przeczekać. Ale co przeczekać? Czy to się kiedyś zmieni? Mam czekać, aż tak się zestarzeję, że już mi będzie wszystko jedno, albo on mnie zostawi? Co robić?

Reklama

Dorota (48 l.)

Chwila dla Ciebie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje