Reklama

Reklama

Czy powiedzieć mu, że żona go zdradza?

​Z moją młodszą siostrą Magdą zawsze miałam same problemy...

Odkąd pamiętam, stale musiałam ją kryć. Przed rodzicami, bo coś nabroiła. Przed koleżanką, bo z czegoś tam się wobec niej nie wywiązała. Albo przed chłopakiem, bo już zdążyła się umówić z innym. "Tylko nie mów rodzicom" albo "Wymyśl coś, a ja znikam", "Nie wydaj mnie!". W kółko to od niej słyszałam. 

Magda była wulkanem energii, wszędzie jej było pełno. Miała sto pomysłów na minutę. A przy tym była roztrzepana i zapominalska, co ja określałam jednym słowem - nieodpowiedzialna. Dlatego właśnie tak mnie drażniła, bo ja byłam całkiem inna - poukładana, spokojna. I jeszcze za siostrę musiałam świecić oczami. 

Reklama

Nie było problemu, gdy chodziło o jakieś drobne sprawy. Gorzej, gdy z wiekiem zaczęła mieć więcej na sumieniu. Zazwyczaj chodziło o chłopaków. Magda miała powodzenie, zawsze bywało u nas w domu więcej jej kolegów niż koleżanek. I pewnie dlatego nie mogła się zdecydować na tego jednego. Z tym szła do kina, z tamtym na imprezę. A potem robiła się z tego afera. I kto musiał wymyślać wymówki? Oczywiście ja. A mówiąc wprost - kłamać w żywe oczy, bo i tak bywało. Nie cierpiałam tego, bo kłamstwo nie leży w mojej naturze. Ale Magda umiała zawsze odkręcić kota ogonem. Że to nie ja kłamię, tylko ona i że w razie czego, wina i tak spada na nią. Poza tym, miała pod ręką jeszcze jeden argument. Że siostry muszą sobie pomagać, stać za sobą murem, w każdej sytuacji. Więc jej pomagałam... 

Miałam też nadzieję, że z wiekiem zmądrzeje, spoważnieje. Ale nic z tego. Wyszła za mąż i nadal ma pstro w głowie. A powinna się cieszyć, że trafiła na fajnego faceta, bo Adaś, mój szwagier, to naprawdę porządny człowiek. A jej tylko romanse w głowie. Wiem, że umawia się z innymi mężczyznami i zdradza męża, bo w oczy mi o tym powiedziała. I poprosiła, jak zawsze, że mam ją kryć. Gdyby kiedykolwiek Adam mnie zapytał, czy wiem, gdzie jest Magda, to mam mówić, że ze mną.  

Na szczęście, do tej pory się to nie zdarzyło. Ale kto wie? Boję się, że w końcu siostra napyta sobie biedy. Nie chcę okłamywać szwagra, bo go lubię i szanuję. Mało tego - ostatnio myślę nawet o tym, by powiedzieć mu prawdę o Magdzie i jej zdradach. A jeśli nie prawdę, to chociaż go delikatnie i taktownie ostrzec - jeśli to w ogóle możliwe. Po prostu szkoda mi tego faceta. A siostry nie żałuję. Co robić?

Joanna, 41 lat


Chwila dla Ciebie

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: małżeństwa | siostra | zdrada

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje