Reklama

Reklama

Czy to już zdrada?

​Pracuję w banku i często zdarzają się klienci, którzy mnie podrywają.

 Byłam jednak na to odporna, do czasu, kiedy pojawił się pan Piotr. Rozmowy “przy okienku" stawały się coraz bardziej osobiste. Po kilku wizytach dostałam od niego przesyłkę z... poczty kwiatowej! Zaprosił mnie na kawę. Spotkaliśmy się też na czymś, co chyba można określić randką. Nie mam z tym problemu, bo jest to dla mnie tylko flirt i nie było zdrady. A zresztą, do mojego męża już od dawna nie czuję miłości, jestesmy ze sobą ze względu na dzieci i kredyty. Czasem jednak się zastanawiam, czy to, co robię, jest normalne?

Reklama

Chwila dla Ciebie
Dowiedz się więcej na temat: zdrada

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy