Reklama

Reklama

Czy to, że mam nadwagę, może być moim atutem?

Odkąd pamiętam, zawsze miałam nadwagę. Próbowałam różnych cudownych diet, ale nawet jeśli udało mi się zrzucić trochę kilogramów, prędzej czy później znowu tyłam.

W końcu dałam sobie spokój. Nigdy nie miałam kompleksów z powodu wyglądu. Jestem szczęśliwa, mam dobrego męża, dwoje udanych dzieci. Ale też nigdy nie uważałam, że moje pulchne kształty mogłyby być jakimś atutem.

Tymczasem ostatnio dostałam nietypową propozycję. Mam koleżankę, Majkę, również puszystą, jak ja. Tylko że ona, w przeciwieństwie do mnie, zawsze miała kompleksy z powodu nadwagi. Ale gdy niedawno do mnie przyszła, nie poznałam jej. Wprost biły od niej entuzjazm i radość. Opowiedziała mi, że jej życie zmieniło się nie do poznania. Dostała bowiem propozycję udziału w różnych prezentacjach i pokazach mody dla pań w rozmiarze XXXL.  I wreszcie jest szczęśliwa, żyje pełnią życia.

Reklama

Co najważniejsze, zaczęła i mnie namawiać, żebym zgłosiła się do tej agencji, do której ona należy. I żebym, jak ona to nazwała, zaczęła robić karierę. Ale ja odmówiłam. Nie jest mi to do niczego potrzebne, a poza tym... Poza tym, co innego nie mieć kompleksów z powodu wyglądu, a co innego pokazywać się przed tłumem ludzi ze swoimi fałdami tłuszczu. Tymczasem mąż też zaczął mnie na te pokazy namawiać. I teraz już sama nie wiem...  Propozycja jest nadal aktualna. Czy powinnam ją przyjąć?

 Magda, 43 lata



Chwila dla Ciebie
Dowiedz się więcej na temat: nadwaga | modeling | problem | kilogram

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje