Reklama

Reklama

Czy zasługuję na twoją miłość?

Jesteśmy z mężem tak zwaną szkolną miłością. Znamy się jeszcze z podstawówki, ale parą zostaliśmy pod koniec liceum.

Jesteśmy z mężem tak zwaną szkolną miłością. Znamy się jeszcze z podstawówki, ale parą zostaliśmy pod koniec liceum. Z rozrzewnieniem wspominam dziś jego miłosne zaloty. Kwiatki pod drzwiami, pluszowe serduszka kupowane bez okazji. Ale wszystko co dobre, mija... Od 7 lat jesteśmy małżeństwem. Nie rozumiem dlaczego teraz tak się to zmieniło? Otóż Mikołaj niemal na każdym kroku podkreśla, że kocha mnie “za". Bo ugotowałam pyszną zupę, bo powiedziałam mu dobre słowo, bo uratowałam przed wizytą mojej mamy, za którą nie przepada. Tych “za" jest całe mnóstwo. Jest mi przykro, kiedy mówi to nawet w łóżku. “Kocham cię za wspaniały seks...". Albo za to, że pięknie wyglądasz. A co będzie, kiedy te uroki zaczną mijać? Boję się, że kiedys uroda nie będzie mi już tak dopisywać, a wtedy on już nie powie mi, że ma mnie za co kochać.

Reklama

Tamara 44 l.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje