Reklama

Reklama

Dlaczego nikt mnie nie słucha?

Mój ojciec jest już grubo po siedemdziesiątce. Z pierwszego małżeństwa ma córkę Ewę.

Moja mama to jego druga żona. Mam jeszcze młodszego brata. Tata zaczyna mieć coraz poważniejsze kłopoty ze zdrowiem. Może i nie posiada jakiegoś wielkiego majątku, ale dom i mała działka to z pewnością wartościowe rzeczy. Zresztą, w obecnej sytuacji, liczy się dosłownie wszystko.

Mój problem polega na tym, że zaczęłam namawiać go, by sporządził testament, a on nie chce zupełnie posłuchać moich rad. Mama również nie reaguje. Moje słowa odbijają się jak groch od ściany.

Długo zastanawiałam się czy mu o tym powiedzieć, by nie pomyślał, że nie daj Boże, źle mu życzę albo chcę coś zagarnąć. Jednak moja najbliższa przyjaciółka stanęła w obliczu podobnej sytuacji i przeżywa teraz rodzinny dramat.

Reklama

Jej ojciec zmarł pozostawiając nieuregulowane sprawy spadkowe. Powstał prawny galimatias, rodzeństwo zaczęło patrzeć na siebie bykiem, pojawiły się konflikty i konieczność wyjaśniania wszystkiego w sądzie.

Tłumaczę mu, że warto o to zadbać. On jednak uważa, że "jakoś się dogadamy". Z Ewą, córką taty z pierwszego małżeństwa, mam świetny kontakt. Zastanawiam się, czy nie zawiązać z nią koalicji i np. nie sprowadzić do domu notariusza. A może nie mam racji i nie powinnam się wtrącać?

Anna 51 l.

Chwila dla Ciebie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje