Dziwny proceder

Mamy troje dzieci, ja nie pracuję. Mąż przez kilka lat był zatrudniony w warsztacie samochodowym, ale stracił pracę. Od pewnego czasu ma pieniądze. Nie chce powiedzieć skąd

Przecież wiem, że nie pracuje.

Reklama

Moja mama mówi, że to na pewno jakaś nieuczciwe zajęcie.

Faktycznie, gdy pracował w tym warsztacie, były jakieś naloty policji. Jeden z właścicieli miał kłopoty z prawem. Czasem wychodzi z domu późnym wieczorem, jak rozmawia przez telefon, wychodzi do innego pokoju.

Boję się, że to jakaś poważna sprawa, może narkotyki? On mówi, że to mnie nie dotyczy, ale ja się boję, że możemy ucierpieć wszyscy.

Rozważam, czy nie wyprowadzić się do mamy.

Tylko czy  dam radę bez niego utrzymać dzieci? A może zaczekać, może to minie?                    

      
Iza, 36 lat

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje