Reklama

Reklama

Haruję u kuzyna

Od dawna nie miałam pracy.

Utrzymywał nas mąż, zawsze nam brakowało do pierwszego. Mam kuzyna, który prowadzi sklep. Od dawna obiecywał, że mnie zatrudni.

Przyjął mnie na pół etatu. Myślałam, że zwariuję ze szczęścia. Co prawda zarabiam niewiele, ale jednak. Pracuję już tak drugi rok. Ma wrażenie, że kuzyn mnie wykorzystuje na te pół etatu.

Haruję całymi dniami, czasem prosi o pomoc w sprawach nie związanych ze sklepem, bo ma też hurtownię. Godzę się na to.

Moje koleżanki się ze mnie śmieją: - Zrobił z ciebie jelenia - mówią. - Poproś o podwyżkę albo odmów, gdy znów cię zechce wykorzystać. A ja nie wiem, jak się zachować.

Reklama

Boję się, że wtedy mnie całkiem zwolni. A zależy mi na tej pracy.

Basia, 34 lata

Chwila dla Ciebie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje