Inne mają zaradnych mężów

​W rodzinnym domu nie znalazłam ani szczęścia ani radości.

W rodzinnym domu nie znalazłam ani szczęścia ani radości. Nie przelewało się u nas. Rodzice byli zabiegani i ciągle smutni. Martwili się o kolejny dzień. Dlatego myślałam, że pieniądze mogą dać tmi szczęście. 12 lat temu przyjechałam do miasta z małej wioski. Zostałam pielęgniarką. Wyszłam za mąż i jakoś nam się wiedzie. Jednak mi marzyło się, że w mieście znajdę także odrobinę luksusu. Tylko skąd na niego sobie pozwolić? Z pielęgniarskiej pensji myśle raczej o przeżyciu, niż o rozrywkach. Moje koleżanki mają zaradnych mężów i mogą sobie pozwolić na znacznie więcej. Dwa razy w roku zagraniczne wakacje, a my... ciągle nasze morze i bursztyny, a nie diamenty. Chciałabym poczuć wreszcie dostatek. Po tylu latach pracy nadal niestety mogę o nim tylko marzyć.

Reklama

Patrycja G. 41 l.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje