Reklama

Reklama

Interesuje się czymś tylko na chwilę

​Mamo... - moja 13-letnia Dominika postawiła przede mną na stole laptop. - Zobacz!

- Co takiego?

Reklama

- No jak to? Zestaw do nauki malowania! Jest wszystko, czego potrzeba! To coś, na czym się stawia obrazy, pędzle, farby, paleta. Jak dla prawdziwego malarza. I książka, żeby się nauczyć. Mogłabym malować. To coś idealnego dla mnie!

Westchnęłam. Odkąd Dominika przestała chodzić do szkoły i na zajęcia dodatkowe, ciągle marudzi, że się nudzi.

- Zastanów się, co chcesz robić, może nauczysz się czegoś nowego. Kupię potrzebne ci rzeczy, tylko wymyśl, czym chcesz się zająć - zaproponowałam jej jakiś czas temu.

Najpierw stwierdziła, że będzie czytać. Znalazła jakąś sagę. Kupiłam jej przez internet kilka pierwszych tomów.

- Dlaczego nie wszystkie? - żachnęła się córka. - A jak mi się skończą?

- To postaram się o następne - obiecałam.

Ale Dominika czytała tylko kilka dni. Nawet pierwszej książki nie skończyła i stwierdziła, że to ją nudzi.

- Kup mi takie duże puzzle, będę je długo układać - pokazała wybraną układankę.

Kupiłam. Na szczęście nie była droga. Ale po trzech dniach Dominika się nią znudziła.

- To za trudne - stwierdziła. - Wszystkie kawałki są takie same. Może kupisz mi grę planszową? Będziemy sobie grać we dwie.

- Kochanie, ja muszę pracować - zaprotestowałam. - Lepiej, żebyś znalazła coś, co możesz robić sama.

Dominika stwierdziła więc, że będzie się uczyć robić na drutach. Wybrała włóczkę, druty, jakąś książkę do nauki i... przez tydzień marudząc, robiła szalik, który jej nie wyszedł. Rzuciła więc dzierganie w kąt. Potem chciała gitarę elektryczną, ale nie zgodziłam się ze względu na cenę. Dostała zwykłą, na szczęście koleżanki syn sprzedał nam używaną. Kilka dni córka pracowicie brzdąkała. Na koniec twierdziła, że palce ją bolą i instrument poszedł w odstawkę.

Dziś przyszła z tym malowaniem. Twierdzi, że to naprawdę ją interesuje. Rzeczywiście lubiła rysować, pani od plastyki zawsze ją chwaliła. Ale czy to naprawdę coś, co Dominikę zajmie? Nie stać mnie na te jej kolejne pasje. Jednak może warto spróbować jeszcze raz? Tylko jak to znowu będzie niewypał? Siostra powiedziała, że Dominika przesadza. Wystarczą jej farby i zwykły pędzel, ale córka upiera się przy tym komplecie, który wypatrzyła. Mówi, że o nim marzy i niczego innego nie chce. Co powinnam zrobić?

Ewelina z Olsztyna

Chwila dla Ciebie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje