Reklama

Reklama

Jak przekonać córkę, by nie wychodziła za mąż?

​Wyszłam za mąż bardzo wcześnie, miałam 19 lat. To było bardziej małżeństwo z rozsądku niż z miłości - zaszłam w ciążę i tyle.

Moi rodzice naciskali na ślub, a Marek, mój chłopak, okazał się na tyle odpowiedzialny, że zgodził się ze mną ożenić. Z Markiem to było takie szalone, nastoletnie uczucie, bardziej burza hormonów niż prawdziwa miłość. A gdy na świat przyszedł nasz syn, nawet ta namiętność gdzieś się ulotniła. Myślałam nawet, że nie damy sobie rady, że nasze małżeństwo nie przetrwa. To, że przetrwało, zawdzięczam tylko moim rodzicom. U nich mieszkaliśmy przez pierwszych kilka lat, oni pomagali nam finansowo i w opiece nad małym Piotrusiem, a potem nad naszą córeczką. Magda przyszła na świat, gdy synek miał 5 lat.

Reklama

To właśnie córka ostatnio bardzo mnie zaskoczyła. Ma 17 lat i oznajmiła mi, że gdy tylko skończy 18 lat, wychodzi za mąż. Pierwsze, co przyszło mi do głowy, to oczywiście ciąża. Ale Magda w ciąży nie jest. Powiedziała mi za to, że bardzo kochają się ze swoim chłopakiem i chcą być razem do końca życia. Dlatego chcą jak najszybciej wziąć ślub, założyć rodzinę. Szczerze mówiąc, jestem tym bardzo zmartwiona, a wręcz przerażona. Już kilka razy na ten temat z córką rozmawiałam i prosiłam, by przemyślała tę decyzję. Odradzam jej to małżeństwo. Tłumaczyłam córce, że to za wcześnie, że powinni ze swoim chłopakiem korzystać z życia, póki się da, bo potem będzie za późno. Ale Magda nie chce słuchać. Mało tego - mówi mi, że przecież ja też wcześnie wyszłam za mąż, a mimo to jestem szczęśliwa i nie żałuję tej decyzji. No właśnie...

Czy jestem szczęśliwa? Prawdę mówiąc, wiele razy myślałam, że małżeństwo z Markiem było największym błędem mojego życia. Nigdy tak do końca go nie pokochałam, choć go szanuję, uważam za dobrego człowieka. Myślę, że wychodząc tak wcześnie za mąż, zmarnowałam sobie życie. Nigdy o tym z córką tak otwarcie nie rozmawiałam, ale może właśnie teraz nadszedł ten moment, kiedy powinnam to zrobić. Chcę ją uchronić przed popełnieniem błędu, który ja wiele lat temu popełniłam. Czy mam rację? Czy powinnam szczerze porozmawiać z córką?  

Lidia, 43 lata


Chwila dla Ciebie
Dowiedz się więcej na temat: problem | córka | ślub

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje