Jeśli odpuszczę, to stracę?

Czy powiedzieć przyjaciółce, co naprawdę czuję?

Moja przyjaciółka rozstała się z mężem po 30 latach małżeństwa. Znałam ich oboje przez ostatnie dziesięć lat, od czasu, gdy sprowadzili się na moje osiedle. Ona coraz częściej narzekała na męża, że jest leniwy, powinien dorabiać, a on po pracy tylko działka albo na ryby z kolegami.

Reklama

Przyjaciółka natomiast jest zaangażowana w życie parafii. Nie opuszcza żadnej uroczystości, pielgrzymuje... Ich dzieci są już na swoim.

W końcu doszli do wniosku, że resztę życia chcą spędzić oddzielnie. On się wyprowadził, ona jakby mniej lubi moje towarzystwo, bo ja nie jestem przesadnie religijna... Ale to nie wszystko.

Jej mąż zawsze bardzo mi się podobał. Lubi naturę, tak jak ja, zawsze mieliśmy dobry kontakt. Spotkałam go niedawno, poszliśmy na kawę. Od tego czasu dużo rozmawiamy. Jestem wdową, mam swoje lata, wydaje mi się, że moglibyśmy ułożyć sobie życie.

Samotność na stare lata to nic dobrego. On też skłania się ku temu... Nie wiem tylko, jak przyjęłaby to przyjaciółka. Czy w ogóle mam jej powiedzieć, że się do siebie zbliżyliśmy?

Alicja (53 l.)

 


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje