Reklama

Reklama

Jest zazdrosny o mój sukces!

​Pracuję razem z mężem. Jesteśmy właścicielami sporego sklepu w naszej miejscowości.

Interes się kręci, mamy ruch od rana do wieczora, mnóstwo klientów, dostawców, telefonów i papierów do załatwienia. Mój mąż jest pracowity i zaradny, nie mogę narzekać, ale jest jeden problem... Większość naszych klientów ze wszystkim, drobnymi i tymi poważniejszymi sprawami przychodzi do mnie, z pominięciem Jerzego, który jest bardzo z tego niezadowolony i często to mi wypomina. A czy to moja wina?! Jerzy jest bardzo drobiazgowy, nerwowy i łatwo się irytuje. Ja - przeciwnie. Mąż coraz częściej robi uszczypliwe i nieprzyjemne uwagi na ten temat. Jest chyba zazdrosny o moje sukcesy. Nie wiem. Ja wcale nie chcę wszystkiego załatwiać, nie raz mówiłam to klientom, ale oni i tak zwracają się do mnie. Ostatnio mąż miał wybuch zazdrości - oskarżył mnie, ze "kręcę" z jednym z kierowców, który często przywozi nam  towar. To absurd,  głupie i niesprawiedliwe oskarżenia. Nie byłoby ich, gdyby to Jerzy grał "pierwsze skrzypce" 

Reklama

Krystyna ( 47l.)

Chwila dla Ciebie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje