Jestem ładna, nie łatwa!

Zawsze byłam bardzo ambitna, starałam się być najlepsza w szkole i zwykle mi się udawało.

Zawsze też słyszałam "O, jaka ładna dziewczynka". W domu jednak byłam chwalona za wyniki w nauce, a nie za urodę. Wyszłam ponownie za mąż 5 lat temu przeniosłam się do innego, mniejszego miasta. Zaczęłam szukać pracy, ale nie było łatwo. Po kilku nieudanych próbach, znalazłam w końcu pracę swoich marzeń. Miłe, niewielkie biuro, ciekawe zadania. Jest tylko jedno ale... w biurze pracują sami mężczyźni, wszyscy żonaci. To nie przeszkadza im podrywać mnie, czasem w sposób, który mnie męczy i żenuje. Niejednokrotnie też słyszałam z ich ust, że tę pracę dostałam w zamian za seksualne usługi na rzecz szefa...

Reklama

Mam wrażenie, że dla nich jestem tylko kawałkiem ciała, a co mam w głowie, to nieważne. W domu też pogorszyła się atmosfera, bo mój szef (który jako jedyny zachowuje się przyzwoicie), dzwoni czasem do mnie do domu z różnymi pilnymi sprawami. Nasza praca tego naprawdę wymaga. Zauważyłam, że mężowi coraz bardziej to się nie podoba. Chodzi po domu jak chmura gradowa, jak szef dzwoni ostentacyjnie wychodzi, trzaskając drzwiami. Robi też niemiłe uwagi. Jestem w kropce. Mój wygląd zaczął mi utrudniać życie.

Jagoda (48 l.)

 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje