Jesteś zdrowa, więc jedz jak wszyscy

Znowu nie zjadłaś kanapek? – załamałam ręce, kiedy moja 13-letnia córka Marysia położyła na blacie nienaruszone śniadanie.

- Mówiłam ci, że nie jem glutenu, to trucizna, jak cukier i laktoza. A ty mi dałaś chleb z serem. Warzywa zjadłam, bo były od pani Górskiej, więc eko.

Reklama

- Myszko, ale ja naprawdę nie mam czasu piec dla ciebie specjalnego chleba ani robić jakichś wymyślnych dań - zdenerwowałam się.

- Bezglutenowe pieczywo jest w spożywczym - powiedziała córka.

- Ale wiesz ile kosztuje? A te bezlaktozowe serki? Zupełnie zwariowałaś!

- To będę jadła tylko marchewki z grządki - wzruszyła ramionami. - Co dziś na obiad?

- Ryż z potrawką z kurczaka.

- Takiego ze wsi?

- Nie, ze sklepu.

Skrzywiła się:

- W spożywczaku otworzyli dział eko... 

- Dziecko, ale tam wszystko jest trzy razy droższe niż normalnie! I tak naprawdę nie wiadomo, czy naklejka eko o czymś świadczy. Marysiu, nie wybrzydzaj. Ciesz się, że jesteś zdrowia i nie musisz tak naprawdę stosować żadnej diety!

- Nic nie rozumiesz - rozpłakała się. - Nie będę zdrowa, jak będę jadła te wszystkie skażone rzeczy! One trują. A tobie niby tak na mnie zależy, ale ci się nie chce ani zrobić tortilli z mąki kukurydzianej, ani past z warzyw z grządki!

- Kochanie, staram się was wszystkich karmić najzdrowiej jak się da, ale zrozum, to musi też być w zasięgu naszej kieszeni! I naprawdę pracując na półtora etatu nie mam czasu stać przy garach kilka godzin dziennie!

Długo rozmawiałam z córką, w końcu zgodziłam się piec dla niej chleb, a ona znalazła w internecie pasty i pasztety z warzyw, po które sama chodzi do ogródka sąsiadki. Ale dalej jak podaję mięso ze sklepu, to go nie je, zmusza mnie do robienia dla niej osobno warzyw. Męczy mnie już to wszystko, ale boję się, że naprawdę wpędzi się w jakąś chorobę. Mój mąż i syn dla odmiany nie wyobrażają sobie obiadu bez kotleta albo gulaszu. I w rezultacie mam w kuchni dwa razy więcej roboty przez grymasy córki. Jak ja przekonać, żeby przestała się wygłupiać z tym dziwacznym jedzeniem?

Anita Mazur z Bartoszyc

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje