Reklama

Reklama

Mąż nie chce, żebym pracowała

​Cztery lata temu urodziłam córeczkę. Bardzo chciałam ten pierwszy czas spędzić przy niej.

Lubiłam swoją pracę, ale ponieważ mąż zarabiał znacznie więcej, razem postanowiliśmy, że na jakiś czas mogę zrezygnować z zarabiania. Chciałam wrócić po 3-4 latach. Właśnie mija ten okres i już od kilku miesięcy zaczęłam myśleć o pracy. Ale w teraz mąż nie chce o tym słyszeć! Awansował i twierdzi, że teraz nie ma żadnego problemu, żeby nas utrzymywał. A dobro dziecka jest najważniejsze. Tylko zupełnie nie bierze pod uwagę mojego zdania. Kocham córeczkę, ale tez bardzo chciałabym wrócić między ludzi. Brakuje mi kontaktu z nimi. Możemy sobie pozwolić na zatrudnienie opieki, poza tym córeczka mogłaby już pójść do przedszkola. Ale do niego nie trafiają te argumenty. Nie jestem złą matką. Dlaczego on nie chce się liczyć z moim zdaniem?

Reklama

Iza 32 l



Chwila dla Ciebie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy