Reklama

Reklama

Mąż stał się impotentem. Czy mam znaleźć sobie kochanka?

Z moim mężem Jankiem zawsze dobrze się dogadywaliśmy, mieliśmy też udane pożycie intymne. Cieszyło mnie to, bo lubię seks, jest mi bardzo potrzebny.

I to nie tylko po to, by poczuć bliskość tej drugiej osoby. Seks mnie relaksuje, odpręża, dzięki niemu jestem szczęśliwa, pełna energii. Niestety, ostatnio mi tego bardzo brakuje i jestem kompletnie załamana. Mąż zachorował na serce i od tej pory zaczęły się nasze problemy w sypialni. Zdarzyło mu się bowiem nie stanąć na wysokości zadania i to spowodowało, że stracił ochotę na zbliżenia. Próbowałam mu tłumaczyć, że nic się nie stało, żeby się nie martwił. To, że raz czy dwa razy miał problem, nie znaczy, że tak już ma być zawsze. I żeby się nie bał i nie denerwował, bo to tylko pogarsza sprawę.

Reklama

Ale mąż mówi, że on się nie denerwuje, tylko po prostu nie ma ochoty na seks. Nie wiem, czy mówi prawdę, czy kłamie. Ale jeśli rzeczywiście stracił ochotę na seks, to powinien iść do lekarza. Tylko że on o tym słyszeć nie chce. No tak, ale co ja mam robić w takiej sytuacji? W przeciwieństwie do męża, ja nie straciłam ochoty na współżycie. Przeciwnie - czuję, jak narasta we mnie potrzeba, której nie mogę zaspokoić, jak narasta we mnie napięcie. Doszło do tego, że zaczęłam wchodzić na strony internetowe, związane z seksem i erotyką, na portale randkowe. Gdzieś tam podświadomie myślę o tym, by znaleźć sobie partnera, który zaspokoi moje potrzeby. Bo jakie mam wyjście? To, że mojemu mężowi się odechciało, ma oznaczać, że ja już zawsze mam pozostać niespełniona? Przecież on zachowuje się jak egoista! Może ja więc także powinnam stać się egoistką i po prostu znaleźć sobie kochanka?

 

Justyna, 48 lat

 


Dowiedz się więcej na temat: małżeństwo | problem | impotencja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje