Mąż wykręca się od seksu. Może ma kochankę?

Mój mąż zawsze był leniem i do roboty się nie garnął. Tyle tylko robił, ile musiał.

Czyli iść do pracy. Ale już szukać dodatkowej, by dorobić? O nie, to nie dla niego. W domu pomógł tylko wtedy, gdy go poprosiłam. Żeby tak coś od siebie, z własnej woli? Za żadne skarby. Widziałam to wszystko, ale wybaczałam mu. Wiadomo, miłość jest ślepa, a ja Sławka bardzo kochałam. Był takim ciepłym facetem i też mnie kochał. A że leń? No cóż, nie ma ideałów. 

Reklama

W domu harowałam więc za nas dwoje. Ale z czasem mi to zaczęło doskwierać i doskwiera coraz bardziej. Bo teraz mąż, nawet jak go poproszę, w domu nic prawie nie robi. Nawet tych przysłowiowych śmieci nie wyniesie. Zakupów nie zrobi, po obiedzie ze stołu nie sprzątnie. Uparł się ostatnio, że kupi psa. I że będzie z nim wychodził na spacery, to trochę schudnie. A efekt oczywiście jest taki, że może raz z psem wyszedł. Ja i dzieci mamy kolejny obowiązek na głowie. Nie mówiąc o tym, że dzieci w ojcu mają "piękny" wzór do naśladowania! Ręce opadają...

Mąż tylko siedzi przed telewizorem. Albo mówi, że idzie się spotkać z kolegami. I znika z domu. Ostatnio to nawet zaczynam podejrzewać, że może ma kochankę. Bo do niedawna jeszcze przynajmniej, choć był leniem, to w sypialni na niego nie mogłam narzekać. Kochaliśmy się często i dawało mi to dużo radości. Mąż inicjował zbliżenia. A teraz jakby nie było tematu. Mało tego, gdy ja wspominam o seksie, mąż mówi, że mu się nie chce, że jest zmęczony. Może faktycznie to jego lenistwo już i do sypialni się wdarło. Ale jeśli nie? Jeśli mnie zdradza? Tym bardziej, że ostatnio koleżanka mi doniosła, że widziała Sławka w restauracji, z jakąś kobietą. 

Co robić? Może powinnam z nim wreszcie poważnie porozmawiać?

Lidia, 39 lat

Dowiedz się więcej na temat: seks | żona

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje