Mąż zabrania mi pracować

​Nigdy nie pracowałam - gdy 20 lat temu wyszłam za Andrzeja, powiedział, że chce, bym zajmowała się domem i dziećmi.

Zgodziłam się. Ale nasz syn jest już odchowany, jest już w liceum - nie potrzebuje mojej stałej opieki. Mąż dobrze zarabia, nigdy niczego nam nie brakowało, choć na własne wydatki nigdy nie dostawałam od niego zbyt wiele pieniędzy. Wiem, że nie mogę na niego liczyć, dlatego postanowiłam, że teraz, kiedy mam więcej czasu, mogę pójść do pracy. Myślałam o otwarciu własnego sklepu. Ale gdy powiedziałam o tym mężowi, zrobił mi awanturę. Powiedział, że nie ma takiej opcji. Mam siedzieć w domu. A ja kompletnie tego nie rozumiem. Po co mam teraz spędzać czas w domu? Chcę w końcu zrobić coś dla siebie! Potrzebuję tego. Ale mój mąż grozi mi, że gdy pójdę do pracy, mogę nie wracać do domu... Co więcej, kompletnie odciął mnie od pieniędzy. Codziennie rano przywozi zakupy. Ale ja sama nie widzę ani złotówki, by móc cokolwiek kupić. Boję się, że gdy naprawdę zacznę pracę, mąż zamieni moje życie w piekło, bo stać go na codzienne awantury. Co mam w tej sytuacji zrobić? Kocham męża, ale nie mogę tak żyć? Może powinnam go zostawić?

Reklama

Magda 40 l.


Chwila dla Ciebie
Dowiedz się więcej na temat: żona | pieniądze

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje