Reklama

Reklama

Mierzę innych swoją miarą. To źle?

Mam koleżankę w swoim wieku. Kilka miesięcy temu zaskoczyła mnie wiadomością, że poznała ciekawego mężczyznę. (...). Okazało się, że ten jej mężczyzna jest o... 20 lat młodszy! Od razu pomyślałam, że zgłupiała.

Zawsze uważałam, że należy zachowywać się odpowiednio do swojego wieku. Dotyczy to także wyglądu, ubierania się itp. Ciało starzeje się i nie powstrzymają tego najdroższe zabiegi.

Mam koleżankę w swoim wieku. Kilka miesięcy temu zaskoczyła mnie wiadomością, że poznała ciekawego mężczyznę. Podobnie jak ja, była wdową. Okazało się, że ten jej mężczyzna jest o... 20 lat młodszy!

Od razu pomyślałam, że zgłupiała. Tłumaczyłam, że pewnie leci na jej mieszkanie. Bo przecież nie jesteśmy już atrakcyjnymi, młodymi dziewczynami. Ja bym się nawet wstydziła przy nim rozebrać...

Reklama

A ona mnie słucha. Widziałam tego jej faceta... Nic specjalnego. Niedawno mi powiedziała, że on chce się z nią ożenić. No, to już na pewno chodzi o jej mieszkanie i kasę, bo po zmarłym mężu trochę zostało.

Chcę ją uchronić przed tą absurdalną decyzją. Mnie nie słucha, może powinnam porozmawiać z jej dorosłymi dziećmi? Może one przemówią jej do rozumu? Czy lepiej się nie wtrącać?

Marta (60 l.)


Chwila dla Ciebie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje