Reklama

Reklama

Miłość czyni cuda

W naszej klatce większość lokatorów to emeryci i renciści. Razem z sąsiadkami chodziłyśmy grupą do kościoła. Jestem samotna. Przed miesiącem poznałam pana, który mnie szalenie zafascynował.

To było w parku. I on, i ja wyszliśmy z naszymi pieskami. Roman jest bardzo mądry, zna się na polityce, ekonomii i w ogóle. Okazało się też, że należy do kościoła zielonoświątkowców. Dużo mi o nim opowiadał. Wcale mnie nie nakłania, żeby zmieniła wiarę, ale zachęca, bym przyszła na takie religijne spotkanie.

Bardzo mi zależy na Romanie, ale boję się, co powiedzą sąsiadki, które są bardzo wierzące. Kiedy im o tym powiedziałam, źle się o tym wyrażały. Mówiły, że to grzech.


Lidia, 67 lat



Reklama

Chwila dla Ciebie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje