Reklama

Reklama

Nie obrażaj nauczycieli!

Kilka dni temu dostałam wezwanie do szkoły. - Co też ten mój Michał narozrabiał? - zastanawiałam się.

 
Jedyne co mi przyszło do głowy, to jakieś wagary, może papieros zapalony w szkolnej toalecie...

Kiedy zameldowałam się w szkole, nauczycielka powitała mnie z poważną miną.

- Myślę, że nie skończy się na rozmowie ze mną - zaczęła.

- Jakieś problemy z nauką? - spytałam.

- Owszem, ale przede wszystkim z agresywnym zachowaniem w stosunku do nauczycieli - usłyszałam.

Za chwilę dowiedziałam się czegoś, co prawie ścięło mniez nóg.

- Nauczyciele nie radzą sobie z tą klasą. Młodzież jest  tak agresywna w stosunku do nich, że czują się zagrożeni. A klasowym prowodyrem jest... Michał - powiedziała.

Reklama

Okazało się, że mój syn sprawia wielkie problemy. Przeklina, obraża nauczycieli. Śmiechy, złośliwe uwagi w stosunku do nich są na porządku dziennym.

- Kiedy pani od chemii zwróciła mu uwagę, żeby nie trzymał nóg na ławce, syknął przez zęby: "Spier...". Nauczycielce od polskiego po prostu groził. Powiedział, że jeśli będzie stawiała mu jedynki, to może jej się... coś przydarzyć. Sama to słyszałam... - wyliczała.

Słuchałam i nie byłam stanie nic powiedzieć. Okazało się, że Michał i paru innych kolegów "trzęsą" całą klasą. Syn był już na rozmowie z pedagogiem szkolnym. Ponoć cały czas w czasie spotkania szyderczo się uśmiechał.

- Jak sama pani widzi, sprawa jest poważna... - powiedziała.

Oszołomiona wyszłam ze szkoły. Do tej pory nie zauważyłam w zachowaniu syna nic niepokojącego. Był milczący, odpowiadał na pytania burknięciem, ale tak to bywa z chłopakami w jego wieku

- O co chodzi? Uwzięli się na mnie - tak próbował mnie zbyć, kiedy mu powiedziałam o rozmowie z wychowawczynią.

Potem po prostu wyszedł z domu. Poczułam się bezsilna. Co robić? Jak go zmienić? Przecież nigdy nie był złym chłopcem...

 Grażyna M. z Gdańska

 Co robić w takiej sytuacji? Masz takie doświadczenia i chcesz  się nimi podzielić z czytelnikami "Chwili dla Ciebie"? Skomentuj. Cały artykuł z waszymi komentarzami ukaże się w numerze 10 (w sprzedaży od czwartku 8 marca br.) i na stronie: www.kobieta.interia.pl/sprawy-rodzinne

Zdjęcie: East News, osoby na zdjęciu są modelami i nie mają nic wspólnego z opisywaną historią.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje