Reklama

Reklama

Nie wstydzę się swojego wieku, ale...

Mam jeszcze kilka lat do emerytury, żyję aktywnie, jeżdżę na wycieczki. Na jednej z nich poznałam Adama. Ma 49 lat.

Mam 56 lat, ale czuję się, jakbym miała o dziesięć lat mniej. Od dziecka byłam energiczna i wysportowana, to pomagało mi zachować pogodę ducha. Tym entuzjazmem zaraziłam swoją córkę. Gdy mnie ktoś pytał, ile mam lat, zawsze mówiłam prawdę. Spotykało się to z niedowierzaniem, a mnie było, owszem, przyjemnie.

Reklama

Mój pierwszy mąż myślał, że ma najwyżej 19 lat, gdy mnie poznał. Był zszokowany, gdy okazało się, że mam prawie dziesięć lat więcej, czyli tyle co on. Nie żyje, zabił go zawał.

Mam jeszcze kilka lat do emerytury, żyję aktywnie, jeżdżę na wycieczki. Na jednej z nich poznałam Adama. Ma 49 lat.

Po powrocie podtrzymaliśmy kontakt. Zaprasza mnie do kina albo jedziemy za miasto. Wydaje się bardzo mną zainteresowany. Ja na razie traktuję to wszystko z dystansem, ale on też mi się podoba.

Niedawno jednak zaproponował, żebyśmy odwiedzili moich rodziców. Nie mam nic przeciwko, tylko wtedy pewnie wyda się, że jestem od niego kilka lat starsza. I nie wiem, jak zareaguje, bo myśli, że jesteśmy rówieśnikami. Czy mam mu o tym powiedzieć przed wizytą, czy zostawić wszystko losowi? 

Anna, 56 lat


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje