Reklama

Reklama

Problem – rozwiązujesz czy udajesz, że go nie ma

Mój Jacek przed kilkoma tygodniami miał zawał. Wszystko dobrze się skończyło, ale z niepokojem zaczęłam myśleć o przyszłości.

Żyjemy w związku partnerskim od lat. Poznaliśmy się po życiowych przejściach, kochamy się i tak już jest od 15 lat. Nasze dzieci z poprzednich związków zaakceptowały nas.

Reklama

Mój Jacek przed kilkoma tygodniami miał zawał. Wszystko dobrze się skończyło, ale z niepokojem zaczęłam myśleć o przyszłości.

Zdopingowała mnie do tego przyjaciółka. Mówi, że przecież nie mamy ślubu, więc w przypadku jego śmierci będę osobą obcą. A większość naszego niewielkiego majątku - mieszkanie, samochód, działka jest na niego.

Rozmawiałam z Jackiem o ślubie, ale on... nie chce. Uważa, że wszystko jest w porządku i że zadba, żebym w razie czego miała za co żyć... Jednak zaczęło mnie to zastanawiać. Może on coś ukrywa przed mną? Zaufać mu czy zgodnie z radą koleżanki namówić go na ten ślub?

Jolanta (49 l.)



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje