Reklama

Reklama

Prosić o pomoc: Wstyd czy nie?

Moje kłopoty zaczęły się, gdy mąż 5 miesięcy temu nagle stracił pracę.

Przez 10 lat był kierownikiem magazynu i nagle, z dnia na dzień, stał się ofiarą redukcji kosztów. Od tego czasu Marek całkiem zobojętniał, siedzi i gapi się w telewizor...

Wprawdzie zarejestrował się w pośredniaku, ale na tym jego poszukiwania pracy się skończyły. Jest aktywny tylko w jednej dziedzinie, a mianowicie... w sypialni. Jestem już tym naprawdę zmęczona. To nie o to chodzi, że go nie kocham i nie chcę z nim sypiać, po prostu dla mnie jest tego seksu za dużo... A jak odmawiam, on się od razu obraża. 

Reklama

No pewnie, jest wypoczęty, wyspany, bo nic nie robi, a ja przeciwnie - pracuję, zajmuję się domem i dziećmi. A z drugiej strony, jeśli stanowczo odmówię, on zacznie rozglądać się za inną. Nie wiem, co robić, nie wyobrażam sobie, żebym poszła z mężem do seksuologa, wstydziłabym się. Nie wiem gdzie szukać pomocy, wstydzę się o tym mówić z kimkolwiek. Co robić?!

Agnieszka, 38 lat

Chwila dla Ciebie
Dowiedz się więcej na temat: Wstyd | żona | kobieta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje