Reklama

Reklama

Rodzice się mnie wstydzą, bo "wyszłam za Murzyna"

Jestem szczęśliwą żoną i matką, życie rodzinne wspaniale mi się układa. Niestety, jest jeden problem. Mój mąż jest Senegalczykiem.

Z tego powodu odwróciła się ode mnie większość rodziny i znajomych. Chyba całe życie będą mi dźwięczeć w uszach słowa mojej mamy: "Jak mogłaś wyjść za mąż za Murzyna!". Tak zresztą właśnie rodzina i znajomi mówią o moim mężu. Bardzo mi z tym ciężko. Mąż to dobry, ciepły, kochany człowiek, troszczy się o mnie i dzieci. A moi rodzice wręcz go nie znoszą, uważają za kogoś gorszego, bo ma inny kolor skóry. Przy każdej okazji dają mi do zrozumienia, że przyniosłam wstyd rodzinie, bo "wyszłam za Murzyna". Po każdym spotkaniu z nimi jestem roztrzęsiona, płaczę, jest mi bardzo przykro.

Reklama

Całe szczęście, że rzadko się z rodzicami widuję. Nie zapraszają nas do siebie, do nas przyjeżdżają od wielkiego święta. Ostatnio coraz częściej myślę o tym, czy w ogóle nie zerwać z nimi kontaktów. Skoro rodzice są mi tak nieżyczliwi, wstydzą się mnie, a z drugiej strony i ja przez nich cierpię, to po co mi to potrzebne?   

Maja, 38 lat


Chwila dla Ciebie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje