Reklama

Reklama

Siostra każe mi się utrzymywać!

Pochodzę z małego miasta. Przez prawie dwa lata nie mogłam znaleźć tu pracy, byłam na garnuszku rodziców. Postawiłam więc wszystko na jedną kartę i wyjechałam do pracy za granicę, do Londynu.

Są pieniądze do wygrania! Sprawdź już teraz!

Reklama

 W ciemno. Rodzice mi mówili, że popełniam głupotę, ale ja się odważyłam. A faktycznie jechałam w ciemno, bo nikogo tam nie znałam. Ale za to umiem gotować, więc liczyłam, że do jakiejś knajpy zawsze się załapię. I udało się, znalazłam pracę w barze. I to właśnie w kuchni, wcale nie na zmywaku. Jakoś powoli mi się wszystko ułożyło. 

Gdy się o tym dowiedziała moja młodsza siostra, Gosia, zaczęła się domagać, bym i jej pracę załatwiła. Zapytałam więc w barze, czy kogoś jeszcze nie szukają, ale dowiedziałam się, że na razie nie. Gosia, jak to usłyszała, uznała, że to nic nie szkodzi. Bo tak tylko mówią, a potem zmienią zdanie. A poza tym, od czego ma się siostrę - pisała mi w sms-ach. Była pewna, że jak przyjedzie, ja na miejscu na pewno jej pracę załatwię. Mimo że za wszelką cenę odradzałam jej przyjazd, ona i tak do mnie przyjechała. Jak było do przewidzenia, pracy w barze dla siostry nie ma. I moja protekcja nic tu nie pomoże.

Poradziłam jej więc, by zaczęła szukać na własną rękę. A ona na to, że to ja jej muszę pracę znaleźć, bo ona przeze mnie tu przyjechała, itp, itd. Usiłuję jej tłumaczyć, że każdy sam podejmuje decyzje, ja na swojej dobrze wyszłam, ona nie, ale takie przecież jest życie. Niestety, Gosia nie słucha. Ani pracy nie szuka, ani o powrocie do domu nie myśli. Mało tego, jest na moim utrzymaniu. Ostatnio z domu gdzieś znika, znalazła sobie bowiem jakieś imprezowe towarzystwo. I co mam zrobić? Spakować jej walizki i kazać się wyprowadzić? Ale żal mi, w końcu to moja siostra.

 

Magda, 35 lat

 Modne fryzury i makijaże!


Chwila dla Ciebie

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: siostra

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje