Reklama

Reklama

Szef wyżywa się na nas

Mamy w pracy szefa, który jest bardzo czuły na swoim punkcie.

Kiedy ktoś z dyrekcji zwróci mu uwagę, wyżywa się na nas. Albo krzyczy z byle powodu i każdemu wytyka błędy, albo przeciwnie - nie odzywa się do nikogo. Chodzi wtedy ponury, a jak wybuchnie - lepiej nie wchodzić mu w drogę.

Reklama

Nie wiemy, co zrobić. Koleżanka mówi, że powinniśmy poprosić go o rozmowę. I wyjaśnić, że jego zachowanie nie sprzyja dobrej pracy. Najlepiej, gdybym ja to zrobiła, bo pracuję najdłużej. Ale kolega mówi, żeby siedzieć cicho, bo będzie jeszcze gorzej.

Małgosia (46 l.)



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje