Reklama

Reklama

To oszuści! Znowu nie dostałam pensji!

Z jednej strony wiem, że to, co robię, to naiwność i głupota, ale z drugiej - czy mam inne wyjście?

Chodzi o pracę. Miałam dobrą posadę, w sklepie. Niestety, właściciel go zamknął, bo interes szedł coraz gorzej. Zostałam więc bez pracy, ledwo się utrzymywaliśmy z pensji męża. Chodziłam od sklepu do sklepu, pytałam o posadę - bez skutku. Wreszcie, po kilku miesiącach, trafiła mi się praca w hurtowni. Tak się cieszyłam! Właściciel obiecywał, że to praca na dłużej. Nie podpisał ze mną co prawda żadnej umowy, ale wydawał mi się uczciwy. Niestety, myliłam się. Nie dość, że nie dostałam umowy, to w dodatku właściciel po trzech miesiącach podziękował mi za pracę. I nie zapłacił mi ani grosza.

Byłam załamana, przysięgałam sobie, że już nigdy więcej nie dam się oszukać. A jednak znowu dałam. Znowu zgodziłam się na pracę bez umowy i znowu mi podziękowano, a pieniędzy nie dostałam. Jestem naprawdę załamana. Mam do siebie żal, że pozwalam, by mnie oszukiwano. I że nie uczę się na własnych błędach. Ale z drugiej strony, wiem, co teraz się dzieje z pracą. Niedawno znajoma przyznała mi się, że ją spotkało to samo, co mnie. I teraz sama już nie wiem. Jeśli dostanę jakąś pracę i szef nie podpisze ze mną umowy od ręki - zgodzić się na to czy nie? Bo może mimo wszystko nie warto od razu rezygnować. Chyba nie wszyscy pracodawcy to oszuści. 

Reklama

Krysia, 48 lat

Dowiedz się więcej na temat: praca | szef | sklep

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje