Reklama

Reklama

To zła dziewczyna. Zerwij z nią

Kiedy zaczął się spotykać z tą dziewuchą, byłam zła. Tłumaczyłam mu, że powinien z nią zerwać. Że to patologia, że niewychowana, że stać go na lepszą, takim jest fajnym chłopakiem...

Otwórz okno, ale tu smród - zdenerwowałam się po wejściu do pokoju syna. - Ktoś tu palił?

Reklama

- Wiki, jest dorosła, wolno jej - odparł hardo mój 16-letni syn, Flip.

- W naszym domu nikt nie pali - zauważyłam. - Wiki o tym wie, i co? Nie podoba mi się ta dziewucha. Jest dwa lata od ciebie starsza, nie uczy się, pali, włóczy nie wiadomo z kim, pochodzi z takiego domu, że...!

- Rodzina to nie jej wina przecież! 

- Ale nie daleko pada jabłko od jabłoni.

- Jesteś podła! - Filip zamknął mi drzwi przed nosem.

Byłam zła na siebie. Znowu rozmowa z synem potoczyła się nie tak, jak chciałam...

Kiedy zaczął się spotykać z tą dziewuchą, byłam zła. Tłumaczyłam mu, że powinien z nią zerwać. Że to patologia, że niewychowana, że stać go na lepszą, takim jest fajnym chłopakiem...

Nic to nie dało. Syn świata poza nią nie widział. Wiki to, Wiki tamto, Wiki jest cudowna, kochana, miła. Nie wiem, dla kogo! Mnie cierpła skóra na sam dźwięk jej imienia. 

- Ja po prostu czuję, że ona jest dla niego niebezpieczna! - zwierzałam się bratu.  A on powiedział, że przesadzam!

- Jesteś jak każda matka - dodał. - Nasza też się czepiała wszystkich moich dziewczyn. Nie znosiłem jej za to. Musisz zmienić front. Zaciśnij zęby i udawaj, że ją lubisz. Z tego, co Filip mówi, to nie ma w życiu łatwo... Może jako pierwsza okażesz jej serce? A jeśli nawet nie to, to ze względu na syna, daj sobie spokój. Inaczej chłopak cię znienawidzi... 

Od tamtego czasu naprawdę starałam się być dla Wiktorii miła. Ale stała się jeszcze gorsza! Na moje pytania odpowiada burknięciem, patrzy spode łba, wchodzi i nawet dzień dobry nie mówi. Mam tego dosyć. Boję się, że wciągnie Filipa w swoje towarzystwo, a syn jest dobrym dzieckiem, nie pali, nie pije, dobrze się uczy. Naprawdę nie wiem, czym taka dziewucha mogła go zauroczyć.

Ale najważniejsze teraz jest, jak otworzyć mu oczy na to, że jest nic nie warta. Jak go od niej odciągnąć? A jeżeli na to nie ma szans, to jak chociaż wymóc na nim, żeby Wiki zaczęła się zachowywać w stosunku do mnie z szacunkiem? Rozumiem, że nie nauczyli jej kulturalnego zachowania w domu, ale Filip powinien to jakoś na niej wymóc. Tylko, jak go do tego przekonać?

Daniela Lubuska z Wałcza

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje