Reklama

Reklama

Uniosłam się honorem

Urodziłam niepełnosprawnego syna, ma niewykształcone górne kończyny. Przeżyliśmy szok. Po dwóch latach mąż nas zostawił.

Ciężko to zniosłam, popadłam w depresję, ale potem chyba nawet go trochę rozumiałam. Podobno to nierzadkie zjawisko, że w takiej mężczyzna w takiej sytuacji nie daje rady...

Reklama

Postanowiłam, że sobie poradzę. Syn był dla mnie wszystkim. Na szczęście od początku pomagają mi rodzice..

. Dziś syn ma 12 lat, potrzeby rosną, może będzie możliwość załatwienia protez. Ale to wszystko kosztuje.

Moja siostra mówi, że natychmiast powinnam podać ojca dziecka o alimenty. Ma obowiązek choćby w ten sposób mi pomóc. A ja nie chcę znać tego człowieka. Z drugiej strony każdy grosz się przyda...

Julita (36 l.)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje