Reklama

Reklama

Uśmiech – czy zawsze jest szczery?

Moja córka pojechała do rodziny w USA. Wróciła stamtąd z... narzeczonym.

Jest w niej bardzo zakochany. I wciąż, jak to Amerykanin, do wszystkich się uśmiecha.

Córka mówi, że on chce się z nią żenić. Ale ja nic o nim nie wiem. Podobno pracował w jakiejś korporacji, ale czymś się zajmował ostatnio..? Nie znam angielskiego, córka tłumaczy mi, co chce. Podobno on ma pomysł na jakiś interes, ale nic bliższego nie wiadomo.

Wszystkie sąsiadki mi zazdroszczą takiego "zięcia". Bo taki optymistyczny, uprzejmy, no i do wszystkich się uśmiecha. Ale ja zauważyłam, że on tylko czeka, aż córka mu wszystko poda, zrobi, ugotuje...

Reklama

Pytałam ją, jaka jest jego sytuacja finansowa, ale nie doczekałam się odpowiedzi. Wiem natomiast, że córka go... utrzymuje. Nawet zlikwidowała lokatę w banku.

Sąsiadki mówią, żebym nie marudziła, tylko szybko organizowała wesele. A ja się waham. Może najpierw powinnam przeprowadzić poważną rozmowę z córką i jej narzeczonym?

Grażyna, 57 lat

Chwila dla Ciebie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje